wtorek, 10 marca 2015

Ubogi koszyczek na wyzwanie u Ilonki.

Dobry wieczór moi mili.
Nareszcie zrobiło się pięknie  i wiosennie  ,a słonko  wyjrzało za chmur.
Wczoraj rozpoczęłam na dobre sezon rowerowy ,który  potrwa  aż do późnej jesieni,z czego ogromnie się cieszę .
Taka jazda to sama przyjemność dla ducha i ciała  ,pełne dotlenienie szarych komórek i dobry początek nalepszy humorek ,polecam .
Poza tym trzeba zrzucić zbędny balast jaki mi się nagromadził, bo niedługo  nie poznam się w lustrze i sama sobie powiem dzień dobry haha:)


Kochani pragnę też  podziękować Wam za tyle cudnych komentarzy dotyczących mojej zielonej pracy klik .Cieszę się, że mój firankowy organizer przypadł Wam do gustu.

A ja dalej bawię się firaną i wstążkami ,bo jest mi z tym bardzo dobrze.
Mogę bawić się kolorkami i wymyślać jej inne zastosowania.
Tak też   postanowiłam zrobić do wielkanocnej zabawy u Ilonki pracę z wykorzystaniem tego zdobycznego materiału.

Wielokrotnie już pisałam ,że jakoś nie przepadam za wielkanocnymi pracami.  .Ale jak nie teraz to kiedy ?Tak też coś tam sobie dudłam jajcowego i bliskiego temu świętu.

Na zabawę do Ilonki przygotowałam obrazek ,coś mam do nich ogromną  słabość i co jakiś czas muszę machnąć jakikolwiek, cóż  siła wyższa.

Obrazka raczej nie trzeba opisywać , bo wszystko widać jak na dłoni.
Ramka oklejona wstążeczkową firaną ,a w środku koszyczek wielkanocny ,taki jak  na święconkę.
Koszyk zrobiony z rolki po taśmie,oklejony koronkami .
Kolorystyka typowo wiosenna i bardzo tradycyjna ,jakoś mi tak najbardziej te kolory pasują do świątecznego klimatu.
Tylko ,że ten mój koszyk coś bardzo ubogi bo znalazły się w nim tylko 3 jajeczka i to malutkie(wys.4,5 cm)  oraz  znany Wam  kurczak z loczkiem.
Niestety żadnej kiełbachy ,szynki tudzież innych łakoci nie udało mi się do niego upchnąć,musicie się zadowolić samymi jajcami :)


Jeszcze tylko link  i banerek do zabawy 


I oto moja praca na wyzwanie.
Ilonko mam nadzieję ,że jakoś trawisz moje wymysły :)
obrazek,kurczak








I na dziś to tyle .
Pozdrawiam wszystkie moje mróweczki,artystki -kolorystki i wszystkich ,którzy znajdują czas, aby do mnie zajrzeć i zostawić kilka ciepłych słów.

Do zaś :)))



sobota, 7 marca 2015

Organizer czyli moja zabawa z firaną i wstążkami

Czołem mróweczki kochane:)
Niedawno dostałam,wróć -źle- wycyganiłam od znajomej firanę,  jej zdaniem obciachową i bezużyteczną,którą chciała nakarmić pobliski śmietnik.
Mówię do niej "przecież takich skarbów się nie wyrzuca",tym bardziej ,że firanka pierwsza klasa,bieluśka ,nie zniszczona i w ogromnym rozmiarze.
Na moje szczęście posłuchała mnie  i mi ją ofiarowała,oznajmiając,że jak już coś z niej sensownego zrobię to ona chce to mieć .
Na razie zajęłam się  częścią ażurkową firany ,bo na wykorzystanie wzorków przyjdzie kiedyś pora,muszą swoje odleżeć i jak to mówi mój mąż przejść okres kwarantanny i dojrzeć.

Pierwsza migawka z wykorzystaniem tego materiału była przy prezentacji serduszek klik .

Teraz nadeszła pora na większe projekty .
Zaczęłam kombinować i tu z pomocą przyszły mi wąskie wstążeczki.
Nie przypuszczałam ,że będę się bawić właśnie takim materiałem.
Jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do prac typu karczochowe jaja, bombki czy kwiatki kanzashi.
Na haft wstążeczkowy też się nie porywam,wydaje mi się ,że go nie ogarnę  i igła nadal mnie nie lubi .Ale podziwiać jego efekty w Waszych pracach  to czysta przyjemność. 
Zdałam sobie sprawę ,że tak po prawdzie ja nawet nie umiem zrobić porządnej kokardki ze wstążki.
Musiałam wymyśleć coś innego ,mojego ,bo niestety, a może stety, należę do tych osób,które  nie lubią powielać czyiś prac.
Cieszy mnie wymyślanie czegoś zupełnie innego,czegoś czego jeszcze nie było.
A ponieważ wstążki i ja to były dwa różne światy to najpierw musiałam się do nich jakoś przekonać ,tak jak do zimnej porcelany.
Przede wszystkim wzięłam pod uwagę ich ogromną paletę barw,a ja kocham bawić się kolorami ,w końcu nasza cykliczna zabawa czemuś ma służyć .

Spodobała mi się zabawa wstążkami ,choć tu kluczową rolę pełnić będzie podarowana firana.

Dzięki niej mogę sobie przeplatać te wstążeczki i uzyskiwać ciekawe połączenia.
Do tego praca,jest lekka,przyjemna i dająca w miarę  szybko efekty .
Nie brudzę rąk jak przy lepieniu ,chociaż bałagan jest nieunikniony.Same wycinanie i podcinanie tych malutkich elementów powoduje,że na miejscu pracy jest sporo drobinek i niteczek fruwających w powietrzu ,wpadających do nosa i przyczepiających się do prawie każdego materiału na moim ciele.

Nie myślcie czasem ,że juta poszła w odstawkę ,o nie .Ona nadal znajduje się na pierwszym miejscu ,jeśli chodzi o  materiał i naturalne kolory.

Po prostu robię sobie małą odskocznię od tego uwielbianego przeze mnie materiału.
Zimna porcelana też na jakiś czas poszła na urlop,ale niebawem będę musiała się z nią przeprosić ,bo podczas wskążkomanii zbyt wiele pomysłów powstało w głowie i koniecznie muszę je wypróbować na moich lepiszczach.

Troszkę sobie pogadałam i teraz ze spokojem i czystym sumieniem mogę zaprezentować nową pracę .


Takich cośków nigdy dosyć ,zawsze znajdzie się coś co można do niej  włożyć .

Mój organizer wykonany jest od podstaw,w środku wyklejony zielonym kartonem i ma wyjmowaną przegródkę oraz szufladę na całej swej długości
Muszę przyznać ,że to podcinanie i usuwanie niepotrzebnych przęseł w firanie wcale nie jest takie prościutkie,bo trzeba bardzo uważać aby za mocno nie uciachać .
A teraz czas na krótką relację foto.
Zdjęcia  wyszły mi ciulowo,ale nie będę czekać aż ukażą się znowu przebłyski słońca .

A tak wygląda efekt końcowy 











I z drugiej strony






Wykorzystałam w nim różne odcienie zieleni,kolor żółty i szary ze stalowym ,także ze spokojnym i czystym sumieniem mogę go zgłosić do mojej zabawy kolorystycznej  i iść nakarmić wiecznie głodnego Stefana.

Co do koloru zielonego skwituję to   krótkim opisem.Uwielbiam go w każdej postaci a szczególnie odmianę khaki. W nim czuję się najlepiej jeśli idzie o ubiór,mam sporo ciuchów w tym kolorze,mam zielone oczy ,zieloną łazienkę i dwie ściany w sypialni itd.
Kocham wszystko co jest   zielone w przyrodzie ,kocham wiosnę ,pączki na drzewach,młode roślinki wychodzące z ziemi itd.
Lubię mieć zielono na talerzu ,pić zieloną herbatkę a czasem mam zielono w głowie w połączeniu z  zupełną pustką haha.

Jeszcze tylko banerek do zabawy klik  i kończę na dziś moje gadanie.




Buziaki kochani :)





środa, 4 marca 2015

NAKARMIONY STEFAN I PODSUMOWANIE LUTOWEGO KOLORKU

Kolejny miesiąc za nami, więc czas na małe podsumowanie pomarańczowych prac.
To ,że wszystkie były śliczne  wiecie z komentarzy i odwiedzin na innych blogach.
Kto by pomyślał,że kolor przez większość nielubiany okazał się strzałem w dychę,bo jednak sporo prac pojawiło się i znów przekroczyliśmy magiczną setkę .
Z tego miejsca  wszystkim Wam dziękuję, bo gdyby nie Wy to mogłabym iść w pole buraki uprawiać haha zamiast bawić się i prowadzić dalej tą zabawę.

Czy Wy kochani wiecie ,że już ósmy raz zaczęliśmy  malować świat na kolorowo.
Kolejny temat od 1marca już jest na blogu,a pierwsze prace pojawiły się jeszcze  tego samego dnia.
To miłe,że wspieracie mnie w tej zabawie,pilnujecie regulaminu i czasem porządku.Dziękuję .

A teraz już przechodzę do prezentacji Waszych prac w postaci 4 kolaży .
Niestety tym razem nie dałam rady je posegregować tematycznie,ale myślę ,że taki misz-masz  pomarańczowy jest również ciekawy.
Na wszystkich  kolażach jest 105 prac,dwóch  nie ma ,bo  autorki mi fotek nie przesłały.
Jeśli ktoś ma ochotę liczyć , to proszę bardzo,mi foldery pokazują cyferkę 105 i tego się trzymam.

Kolejność jak zawsze przypadkowa i wybierana losowo,dlatego nikt nie powinien mieć pretensji.
Każdy ma inną wielkość zdjęcia i tak to potem różnie wychodzi.







Kochane tak nakarmiliśmy naszego Stefana tymi linkami ,że  biedak zmienił się nam  nie do poznania i spuchł jak kuleczka haha:)
A jak?

Chciałam zrobić go jeszcze grubszego niż dwie poprzednie żabki klik  , a wyszła mi prawie ropucha haha)
Miałam Wam go nie pokazywać ,ale jest taki śmieszny,że lepiej będzie jak pośmiejemy się wszyscy razem .




 A na zakończenie bardzo serdecznie pragnę podziękować Jadzi,która jakiś czas temu zrobiła mi ogromną  niespodziankę ,bo dostałam od niej  kartkę jaką zrobiła na wyzwanie styczniowe .Jadzia  nie umieściła jej  w zabawie ,bo nie doczytała dokładnie zestawienia kolorów.
Kochana trzeba było ryzykować ,to nic nie kosztuje,a może akurat miałabym dobry humor i wszystko by przeszło haha.
Tak czy inaczej karteczka jest cudowna i tyle tam tych wszystkich szczegółów ,dodatków ,guzików itp.Lepiej powiedzieć czego tam nie ma haha .
Jest nawet taka mała gąsienica ,która wygląda na tym kwiatuszku kapitalnie .



Najważniejsze sprawy już mam załatwione i teraz mogę ze spokojem odpocząć i  czekać na Wasze prace.Miejmy nadzieję, że koniec marca będzie też bardzo emocjonujący jak styczeń.

Pozdrówka wszystkim :)






wtorek, 3 marca 2015

WYNIKI WYZWANIA SERCE 3D

Dobry wieczór :)
Moje kochane dziewczyny jeszcze raz ogromnie dziękuję za wzięcie udziału w zabawie i głosowaniu.
Odwlekałam ile mogę pisanie tego posta z dwóch powodów.
Po pierwsze brak czasu i ogromne zmęczenie ,jakie mnie ogarnęło, a po drugie kilkukrotne liczenie wszystkich głosów,które nie dawało mi spokoju.
Chciałybyście głosować na większość ilość prac ,tylko kochane kto to potem policzy,bo ja się do tego nie nadaję .

Może na dobry początek kolaż wszystkich serduszek jakie brały udział(jednego nie ma ,bo nie mogę pobrać )

Moje wyniki skonsultowałam z Alą i Anią i tym dziewczynom ogromnie dziękuję za pomoc .
Dodam jeszcze tylko,że jeden głos został unieważniony, bo nie spełnił kryteriów ,a ja nie będę się domyślała kto kryje się pod tą nazwą ,
Za to uwzględniłam  głosy ,które były już po terminie,kto ciekawy dlaczego zapraszam do posta z głosowaniem  tu.

I jeszcze jedno ,zapożyczyłam sobie pomysł prezentacji laureatów na podium od Ilonki ,która nie ma nic przeciwko ,abym też zrobiła to podobnie.

A teraz już nie przedłużam ,bo czekacie pewnie na ogłoszenie wyników .

Na podium stanęły te oto wspaniałe prace



  I  miejsce-   Jadwiga 
 II  miejsce-  Agnieszka D.
III  miejsce- SandriaArt

A kolejne miejsca zajęły:
IV- Natalia Stefaniak
V - Kasia z Dziupli Artystycznej i Ilonka Szczęsna 
VI -Ania Iwańska 
VII - Pomysły Justyny
VIII -Eliza
IX  -Ania(nawanna)
X  - Lucy z Mazur i Wisia Marzycielka 

Gratuluję dziewczynom tym na podium i tym ,które brały udział,bo wszystkie serduszka były przepiękne i bardzo pomysłowe.

Nagrodą główną dla Jadzi jest  niespodzianka,którą pokażę w osobnym poście  oraz promocja jej bloga przez okres dwóch tygodni ,także banerek Jadziu już wisi i od dziś zapraszam wszystkich do Ciebie.
Banerek wygranej do pobrania

Postanowiłam też nagrodzić miejsce 2 i 3 promując blogi dziewczyn również przez okres dwóch tygodni .
Agnieszko i Sandro Wasze banerki z pracami również już wiszą na bocznym pasku .

Mam nadzieję ,że o niczym nie zapomniałam ,jakby co krzyczcie kochane głośno.

Wybaczcie ,że trochę mnie mniej u Was,ale muszę zrobić sobie chwilkę  przerwy od blogowania ,bo jednak te zabawy dają popalić .A końcówka miesiąca była coś bardzo wyczerpująca.
A jeszcze czeka mnie podsumowanie pomarańczy i jeśli mi się uda to jutro to zrobię .

Do zobaczyska kochani :)))

Spokojnej nocki :)