Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Organizer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Organizer. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 kwietnia 2015

Komplet fioletów i usprawiedliwienie

W minionym tygodniu narobiło się ,oj narobiło.
Myślałam ,że moje chrypolenie jakoś przejdzie,poskrzeczę, pocharczę i się ode mnie odczepi.Jednak ono ani myślało i zapoczątkowało takie choróbsko,które zwaliło mnie z nóg i wylądowałam na kilka dni w łóżku.
Masakra na całej linii,nie mam siły na nic,jestem wykończona i chorobą  i leżeniem ,bo  w łóżku ledwo wytrzymuję jeden dzień, a tu się nie dało tak szybko rozprawić z gadziną  .
Nadal nie jest dobrze,ale dziś wreszcie puściła mi gorączka,więc jest nadzieja na lepsze.
W sprawach przeziębieniowych  chodzę do lekarzy jak już muszę i kiedy wszelkie domowe sposoby zawodzą.
Jeśli do jutra nie poczuję poprawy to pewnie wyląduję na antybiotyku:(

Za oknem takie piękne słoneczko,ciepełko ,prawdziwa wiosna, a ja muszę kisić się w chałupie wrrrr.
A ja tak chcę już coś porobić ,złapać za firanę ,uczyć się haftu,coś polepić -planów cała masa:)

Namnożyły mi się zaległości, ale zerkałam przed chwilą i już wiem,że moje artystki spisują się na medal,bo podochodziły nowe prace.
Kochane dotrę do Was na 100% ,ale na razie muszę sama ze sobą dojść do ładu.

To tyle jeśli chodzi o moje usprawiedliwienie.

******
Zacznę od banerka i  moich upodobań do fioletów.

Patrząc na przekrój moich prac ,to lubię z tym kolorkiem pracować.
Jeśli coś nowego wymyślę ,coś seryjnego to obowiązkowo fiolety również się pojawiają .
Tak było i z kwiatami,różami czy stroikami.
Ten kolor działa na mnie uspokajająco i pobudzająco kreatywnie.
Niekoniecznie muszę ubierać się w te kolorki,ale praca z nimi czy jakieś dodatki w domu są jak najbardziej wskazane.

Miałam w planach skończyć  inną fioletową pracę,ale chyba nie dam rady ,więc zaprezentuję to co powstało z firanki w fioletach .
Trudno kto liczył na zaskoczenie to  niestety zaskoczenia nie będzie.

Najpierw powstała puszka z gatunku tych co to mogą  robić za wszystko;)




Wcześniej podobną osłonkę tutaj  dostała ode mnie Jadzia, w nagrodę za wygrany konkurs z serduszkiem 

Jako,że jestem  świecznikowa babka i to  pełną gębą ,to z każdego materiału z jakim pracuję zawsze coś powstaje w tym temacie.
Co prawda powstały już malutkie świeczniki z wykorzystaniem firany,ale ten dzisiejszy ma jej najwięcej.
Do fioletowego  kompletu dorobiłam świecznik ,ale tym razem kaskadowy.
Pobawiłam się  przeplataniem tasiemkami i powstała taka  cegiełkowa postać.A na koniec dorzuciłam róże z zimnej porcelany i jakieś a'la kwiatki z firanki z drewnianym koralikiem
Czy sie spodoba ?
Za chwilę się przekonam










I ten to komplet zgłaszam do 

Jak widać na razie nie  odpuściłam żadnego koloru i jadę na równi z moimi kochanymi artychami.

****
Odnośnie kumpla dla naszego Stefcia  to chyba jestem z tego pytania zwolniona :)
Jednak mogę śmiało powiedzieć ,że pojawiły się  fajne pomysły i kto wie czy czasem nie rozmnoży się nam ta gromadka,bo jedną propozycję wybrać byłoby grzechem.
Ale pożyjemy,zobaczymy co tam inni uczestnicy jeszcze zaproponują.

Spytałam mojej Karoli jakiego towarzysza zaproponowała dla Stefka i mi rzuciła przelotem takie zdanie 

"Do tej Waszej żabuli pasuje ślimak Henio"



 A żeby nie było ,że dziś smęcę za bardzo i nie śmieję się( z wiadomej przyczyny ) to mam dla Was króciutki  dialog ślimaków


Do usłyszenia mróweczki :)










środa, 8 kwietnia 2015

Zorganizowałam świeczuszki

Hey mróweczki.
Pewnie nie spodziewaliście się mnie tak szybko z nowym wpisem,a tu nagle akuku -i jestem .
Co prawda nadal zachrypiona i skrzecząca jak żaba,ale na Wasze szczęście nie słyszycie tych dźwięków.
***
Moja chomikowa duszyczka nie pozwala mi na wyrzucanie żadnych pudełek ,więc leżą sobie nieboraczki i czekają na swoją kolej .
Swoją drogą ciekawe co takie puste pudło sobie myśli i o czym marzy?
Może o karierze jaką chciałoby zrobić po nowej metamorfozie, albo drży ze strachu przed wyrzuceniem czy spalanieniem na stosie,znaczy w piecu haha:)

Żarty żartami,czas spoważnieć bo mam  dziś na warsztacie nowe pudełko,które chcę Wam pokazać 
Właściwie ono jest nowe dla Was ,nie dla mnie.
Jestem nim opatrzona bo powstało już pewnie z miesiąc temu, podczas treningu serduszek firankowych.
Jednym słowem nadal będzie firankowo  ,choć tym razem postanowiłam połączyć firanę z moją ukochaną jutą .
Zacznę jednak dziś inaczej i na początku pokażę kolaż całej pracy a potem kilka słów wyjaśnienia.


Skoro jestem zbieraczem wszelakiej maści odpadowych pudełek  to miałam w swoich zasobach puste pudełeczko po takich oto słodkościach 


Jacyś niewidzialni pożeracze je kiedyś opróżnili  i o dziwo nie byłam to ja, choć pewnie  jedną kuleczkę spałaszowałam ,bo któż nie lubi takich rarytasków .

Ale wróćmy do tematu.
Takie opakowanie jest całe przezroczyste ,zamykane od góry  i postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę na lepsze życie,choć i tak pewnie je  miało bardzo słodkie  ze względu na kuleczkową zawartość.
A skoro już poprzeplatałam firanę i porobiłam serduszka to musiałam je gdzieś upłynnić ,aby nie leżały bezużytecznie.
Dlatego zrobiłam sobie organizer na tealigty.Teraz już nie muszę chować po szafach zapasów świeczuszek,bo mogą sobie spokojnie leżakować gdzieś na wierzchu w takim to pudełeczku.

Zdjęcia robione na różnych tłach,bo robiłam je na raty 




A ponieważ wtedy zrobiłam dwa seruszka w brązowo-beżowych kolorach, to oba znalzały swoje miejsce na wieczku,jedno na zew. drugie pod jego spodem i po otwarciu prezentuje się tak
świeczki,

W całym pudełku zmieszczą  się razem 24 sztuki tych wkładzików i jeszcze z boku jest luz na schowanie np.zapalniczki,ale  robiąc fotki takiej małej nie miałam pod ręką

Ponieważ na blogu Kreatywny kufer trwa wyzwanie na organizer wykonany z wybranych przez siebie materiałów to postanowiłam spróbować szczęścia i zgłosić moją pracę na to wyzwanie.


I to byłoby na tyle jeśli chodzi o dzisiejsze moje gryzdołki.

Nadal zapraszam nowe osoby do przyłączenia się do trwającej zabawy kolorystycznej.W tym miesięcu bawimy się fioletami .

Dziękuję za wszystkie słowa jakie pozostawiacie pod postami.
Serdecznie witam nowych obserwatorów:)

Do zaś mróweczki :)





sobota, 23 sierpnia 2014

Jak robiłam w tempie błyskawicy organizer na urodziny?

Witam Was mróweczki !

Tego jeszcze nie było,abym w ciągu tygodnia pisała  już 6 post.Wychodzi na to,że prawie codziennie miałam coś do powiedzenia i pokazania.
Ale tak to jest jak się wyjeżdża na urlop a potem trzeba wszystko nadrabiać,popodliczać ,odpowiadać itd.
Lubię pisać,opowiadać i pokazywać różności tyle,że czasu  zawsze jak na lekarstwo:(
Z pośpiechu zapomina się o pewnych sprawach.
Zapomniałam  pochwalić się ,że będąc nad jeziorkiem pogadałam sobie z Mariwon  i Anulką .Miałam wrażenie jakbyśmy się znały całe lata,przegaduliłyśmy sporo czasu ,było bardzo miło i sympatycznie.
Dziewczyny moje kochane wracajcie już z tych urlopów,bo my tu tęsknimy za Wami.

Co chcę dziś pokazać już  Wam opowiadam od początku.

Czasami po sąsiedzku mam pozostawianą do pilnowania taką małą dziewczynkę,którą szalenie lubię .
No i ta mała zaprosiła mnie wczoraj na swoje 5 urodziny.
Właściwie z prezentem nie było problemu bo szybko kupiłam jej co chciałam,ale ,że ona uwielbia rysować i ma różnych kredek,ołówków i innych pisaków spory karton to pomyślałam,że zrobię jej mały organizer na te wszystkie akcesoria rysownicze.
Wszystko byłoby dobrze,gdybym nie miała ograniczonego czasu.Ściślej mówiąc 3 godziny zostało do imrezy.
Mówię sobie tak :spoko tyle czasu to dam radę .
Pędem zabrałam się do pracy ,wzięłam 3 różne pudełka :po kremie,dezodorancie  i coś po lekach.
Patrzę na to i myślę cóż z tym dalej???
No to wysypałam moje zasoby patyków od lodów.
I znów patrzę i jakoś czarno to widzę .
Czasu coraz mniej ,a ja nadal mam czarną dziurę ,wiem niby co zrobić i jak tylko strasznie czas mnie ponagla.
A wygladało to tak :)

W domu tylko kolorowe patyczki,które były proste


Mnie by pasowały takie naturalne patyczki  jak te poniżej,ale znów był problem bo one miały wyżłobienia po bokach.

No to okleiłam największe pudełeczko kolorowymi patykami i stwierdziłam ,że dla dziewczynki w wieku 5 lat,która kocha wszystko co różowe ,ten pomysł jest nie do końca trafiony.


Okleiłam mniejsze pudełko naturalnymi  patykami

A najwyższy kartonik pokryłam tekturą falistą 


Jak widać każdy element był innej maści i z innego materiału.
I tu miałam największy problem ,aby to wszystko było kolorystycznie zgrane,a czas uciekał niemiłosiernie.

Chciałam na biało,ale kolorowe patyczki by ciągle przebijały,dlatego aby się nie męczyć i malować 10 razy wszystkie elementy popsikałam srebrną farbą w sprayu bo taką akurat miałam pod ręką .

Gdy wyschło,oczywiście z udziałem wentylatora na największych obrotach,to 3 krotnie pomalowałam na kolory pasujące jakoś do siebie i posklejałam elementy ze sobą .
Ozdabianie jakie zastosowałam to już było pod kątem upodobań małej,która zakochana jest ostatnio we wszystkich motylkach.Dobrze,że jakiś filcowy motylek się w domu uchował i  go umieściłam z boku  ,ale nie przyklejałam .
No i koniecznie znalazły się różne świecidełka w postaci  samoprzylepnych gwiazdek i dżetów ,a bawełniana i śliczna moim zdaniem wstążka ,którą dostałam kiedyś od Anulki dopełniła całości.
I na koniec pociągnęłam jedną warstwą matowego lakieru,aby jakoś zabezpieczyć.


Mimo tego,że tempo robienia było naprawdę szybkie to i tak nie wyrobiłam się w czasie i go przekroczyłam,  a tym samym  spóźniłam na imprezę haha:)
Kilkukrotne malowanie zrobiło swoje i ukradło sporo drogocennego czasu,ale najważniejsze,że mała była mega zadowolona i jej kredki mieszkają już w nowym mieszkanku.

Foteczki tylko takie jakie udało mi się zrobić w pośpiechu,więc wrzucam wszystkie.










Wiem,że szału  nie robi,ale czasu było maluśko i tyle tylko  udało mi  się stworzyć.Po drugie wolałam zrobić coś sama niż kupować jakąś tandetę w chińskim sklepie 


Na koniec kochani dziękuję za przemiłe komentarze jakie złożyłyście pod pracami wiklinowymi  mojej koleżanki  Krysi,która jest mega szczęśliwa czytając Wasze pochwały i  słowa .
Krysia  bardzo Wam dziękuje i pozdrawia każdą z osobna.
Wczoraj pojawiły się wyniki głosowania gazetnika ,gdyby ktoś przeoczył zapraszam do zapoznania się ze zwyciązcami klikając tutaj


A teraz zmykam  kończyć moje czarnidła,bo od jutra będę mieć  mniej czasu na robótki,gdyż na trochę wyjeżdżam .Ale będę kochani w zasięgu,także pisać i pytać możecie jak najbardziej.

Miłego wieczorku wszystkim  życzę :)