W grudniu kończymy rok zabawy karteczkowej u Ani,a także Uli,Inki i Hubki.
Dziś pokażę karteczki jakie zrobiłam jeszcze w listopadzie do zabawy u naszej kochanej Anulki.
Jak to dobrze,że podała tematy wcześniej ,bo dzięki temu cały bałagan karteczkowy jaki przy tym powstaje mogłam sprzątnąć szybciej i nie myśleć o kartkach.
Poza tym mieliśmy do wyboru jeden spośród aż 11 miesięcy .
Normalnie żyć nie umierać ,taka swoboda i dowolność,że z radości można było skakać do góry ,byle nie pierdyknąć głową w sufit,bo wtedy mogłoby się to skończyć tragicznie.
A nóż widelec dopadłaby mnie wtedy jakaś amnezja i zamiast kartek napisałabym książkę .
Choć pomysł nie jest głupi,może kiedyś to zrobię .
Długo nie namyślając się wybrałam Styczeń ,w którym robiliśmy karteczki z choinką ,pisanką i różą.
Moje karteczki są skromne, z tego co tam w przydaśkach się chomikuje, troszkę papierków metodą na żelazko,
tzw. rym cym cym i gotowe:)
Na koniec Ania zażyczyła sobie krótkie podsumowanie zabawy w postaci zbiorczej foteczki kartek bożonarodzeniowych .
Jeśli chodzi o liczby u mnie powstało aż 44 szt karteczek bożonarodzeniowych ,z czego kilka już się nie załapało na foteczkę,bo poleciały w świat.
Dodam ,że są na fotce kartki również do zabawy u Inki,Uli i Hubki.
Muszę przyznać ,że złapałam się za głowę jak to wszystko policzyłam i porozkładałam na podłodze.
A przecież to nie są wszystkie, jakie przez ten rok powstawały, bo robiliśmy również kartki okazjonalne i wielkanocne.
Radość i zdziwko niesamowite.
Aniu gdyby nie ta zabawa ,w życiu takiej ilości bym nie wymodziła.
Kochana dziękuję ślicznie za zmuszanie nas do kartkowania.
Teraz tylko je opisać ,zaadresować i heya w świat,co zresztą już zaczęłam pomalutku robić .
I to tyle na dziś .
Pozdrawiam Was bardzo cieplutko życząc dużo słoneczka i uśmiechu każdego dnia .