Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scrapbooking. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scrapbooking. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 grudnia 2016

Karteczki grudniowe do Anulki

W grudniu kończymy rok zabawy karteczkowej u Ani,a także Uli,Inki i Hubki.
Dziś pokażę karteczki jakie zrobiłam jeszcze w listopadzie do zabawy u naszej kochanej Anulki.
Jak to dobrze,że podała tematy wcześniej ,bo dzięki temu cały bałagan karteczkowy jaki przy tym powstaje mogłam sprzątnąć szybciej  i nie myśleć o kartkach.
Poza tym mieliśmy do wyboru jeden spośród aż 11 miesięcy .
Normalnie żyć nie umierać ,taka swoboda i dowolność,że z radości można było skakać do góry ,byle nie pierdyknąć głową w  sufit,bo wtedy mogłoby się to skończyć tragicznie.
A nóż widelec dopadłaby mnie wtedy  jakaś amnezja i zamiast kartek napisałabym książkę .
Choć pomysł nie jest głupi,może kiedyś to zrobię .



 Długo nie namyślając się wybrałam Styczeń ,w którym robiliśmy karteczki z choinką ,pisanką i  różą.



Moje karteczki są skromne, z tego co tam w przydaśkach się chomikuje, troszkę papierków metodą  na żelazko,
tzw. rym cym cym i gotowe:)











Na koniec Ania zażyczyła sobie krótkie podsumowanie zabawy w postaci zbiorczej foteczki kartek bożonarodzeniowych .
Jeśli chodzi o liczby u mnie powstało aż 44 szt karteczek bożonarodzeniowych ,z czego kilka już się nie załapało na foteczkę,bo poleciały w świat.
Dodam ,że są na fotce  kartki również do zabawy u Inki,Uli i Hubki.


Muszę przyznać ,że złapałam się za głowę jak to wszystko policzyłam i porozkładałam na podłodze.
A przecież to nie są  wszystkie, jakie przez ten rok powstawały, bo robiliśmy również kartki okazjonalne i wielkanocne.
Radość i zdziwko niesamowite.
Aniu gdyby nie ta zabawa ,w życiu takiej ilości bym nie wymodziła.
Kochana dziękuję ślicznie za zmuszanie nas do kartkowania.
Teraz tylko je opisać ,zaadresować i heya w świat,co zresztą już zaczęłam pomalutku robić .

I to tyle na dziś .
Pozdrawiam Was bardzo cieplutko życząc dużo słoneczka i uśmiechu każdego dnia .









niedziela, 20 listopada 2016

Kartka do Inki i prezent od Gosi

Cześć wszystkim :)

Jak się macie kochani ?
Chyba nie jest aż tak źle,prawda?
Dziś pojawiło się cudowne słoneczko i z tego co akurat słyszę w radio ten tydzień ma być dość przyjemny z temperaturami na plusie.
A ja ma wolną chwilkę,jak przystało na niedzielę  i wpadam na blogusia,aby uporać się z ostatnią  zabawą karteczkową w tym miesiącu.
U Inki  w listopadzie królują dzieci i saneczki.





Aby zrobić tą karteczkę przeszukałam wszystkie serwetki jakie mam w posiadaniu i nic.
Normalnie bieda z nędzą :(
Nie miałam żadnego pomysłu na to co i jak ma być,aż do wczoraj .
Z pomocą mi przyszły stempelki Gosiaczkowe,jakie kiedyś mi podesłała. Jak to dobrze mieć tak zdolną i serdeczną blogową koleżankę.
Na jednym ze stempelków znalazłam wymagane elementy, więc zabrałam się do pracy .
Nie pomyślałam jakoś wcześniej , aby kartkę swiąteczną zrobić w kolorach pomarańczowych ,a tu się okazało ,że wygląda super.




Temat karteczowy na ten miesiąc uważam za zamknięty i teraz mogę zabrać się za inne prace.


A na koniec chcę się pochwalić szczęściem jakie mi dopisało w mini candy u Małgosi.
Zobaczcie jaki  cudny album mi się dostało 




Wszystkie karty możecie zobaczyć u autorki ,zatem u mnie przykładowa stronka. 


Oczywiście Gosia nie byłaby sobą, gdyby jeszcze czegoś nie dorzuciła do tego cudownego albumu.
I wpadły mi do kolekcji takie śliczne serwetki ze zwierzakami.



oraz całe mnóstwo różnych kwiatuszków ,tekturka z łabędziami i ciacha na przegryzkę .


Małgosiu ślicznie Ci dziękuję za tak wspaniałą niespodziankę, serce się raduje ,że ten grudniownik jest w mym posiadaniu.
Przydaśki wiadowo,że ful wypas,z pewnością będę z nich korzystać w swoich pracach.


I to wszystko na dziś .
Nie mam zbytnio czasu na rozpisywanie się ,więc było krótko, zwięzłowato i na temat .

Do następnego razu moje mróweczki .




niedziela, 13 listopada 2016

Mała zagadka z "..Cuśkiem " oraz karteczka do Hubki

Dobry wieczór!

Jest niedzielne popołudnie,chwila spokoju,relaksu i oddechu,kiedy mogę skupić się tylko na swoich pasjach .Nikt mi nie przeszkadza,mogę robić co chcę ,a że to moje chcenie nie wymaga wyjścia z domu, to usiadłam z myślą ,aby odezwać się do moich wiernych czytelników.
Na sam początek mam dla Was przepyszne rogaliki z konfiturą z płatków dzikiej różej (haha,samorobne,gdyby ktoś pytał )  jakie ostatnio piekłam dla najbliższych .


Przygotowałam również dla Was taką małą zagadkę , zupełnie niezobowiązującą, bawi się kto chce.
A co takiego trzeba zrobić ?
Nic szczególnego, nie musicie nic tworzyć ,wystarczy tylko zgadnąć czym jest to "CUŚ".
Gdyby komuś przeszkadzało moje "Cuś" przez zwykłe "u",uprzedzam ,że zrobiłam to specjalnie. 
Tak mniej więcej 3-4 razy w tygodniu ścieram na tarce  tego "cuśka"  ,który pod wpływem zetknięcia z powietrzem mega szybko zmienia kolor.
Ten proces jest tak szybki, że nim zdążę zetrzeć do końca to już jest tak  rudawe jak na poniższej fotce.


Potem suszę i w zasadzie jemy z rodzinką tego cuśka  codziennie ,ponieważ jest  bardzo zdrowy .

Kochani kto pierwszy zgadnie i odpowiedź zostawi w  komentarzu poniżej, ten dostanie ode mnie małą,zdrowotną  niespodziankę .

Ponieważ ostatnio jestem spłukana ,to wysyłka przewidziana jest tylko na tereniu kraju.

Pawidłową odpowiedź i zwycięzcę podam najszybciej we wtorek wieczorem, przy okazji pisania kolejnego posta.

A na zakończenie mam kartkę do zabawy  Hubci.


Ewcia zażyczyła sobie kolor fioletowy oraz warstwy .
Tak jak przyjemnie mi się pracuje z tym kolorkiem to momentalnie tracę cierpliwość, kiedy dochodzi do robienia zdjęć.
Ale to nic nowego ,nie prawdaż kochani ?

Użyłam różnych odcieni fioletów,ta ramka gwiazdkowa też, choć wygląda bardziej na granatową.





I to już wszystko ,co miałam dziś do pokazania .
Przypominam o pozostałych zabawach,wygłodniałe żabole  czekają na Wasze propozycje kolorystyczne i bombardowane .

Całuski dla Was i do zaśki mróweczki :)




czwartek, 3 listopada 2016

Karteczkowo u Ani -Listopad


Tytuł dzisiejszego wpisu mówi sam za siebie i za  chwilkę przejdę do konkretów.
Jednak zanim to uczynię muszę Wam pokazać mojego zygokaktusa,który jeszcze nie tak dawno miał same pączki tutaj,co zresztą pokazywałam przy okazji karteczek do dziewczyn.
A dziś wygląda tak ,jestem z niego mega zadowolona.


Szkoda,że nie kwitnie tak długo jak storczyki i pewniakiem jest, że świąt Bożego Narodzenia raczej  nie doczeka.
Zatem już teraz nasycam oczy jego pudrowo różowymi kwiatami w pełnym rozkwicie.


A teraz mogę już przejść do karteczek jakie przygotowałam na zabawę do naszej Anulki.


Ania na ten miesiąc zadała bardzo przyjemne tematy.Ucieszyła mnie kartka okazjonalna,bo akurat taką jedną posiadałam.


W październiku moi rodzice obchodzili 50 rocznicę ślubu .
Znając upodobanie mojej mamy do koloru zielonego ,nie mogło być inaczej.Musiał być zielony i już .
Jeszcze nigdy na taką okazję nie robiłam karteczki,więc to jest poniekąd mój debiut.
Upolowałam w sklepie takie cudne błyszczące motylki,także  Aniu chyba nie muszę Cię przekonywać ,że są bardzo błyszczące,prawda:)
I tym sposobem wymóg brokatu w pierwszym zadaniu zostaje zaliczony.Jakby było mało,to jeszcze serduszka w napisie też zawierają trochę błyskotek.

No to zobaczmy jak mi to wyszło.







Następe zadanie to karteczka świąteczna z ptaszkiem .
Wynalazłam taką klimatyczną serwetkę od Was i  metodą na żelazko zrobiłam papierek .
Coś ostatnio lubię bardzo robić kartki w brązach i tym razem  pokusiłam się na połączenie tego koloru ze srebrem.Jedynie napis mam złoty,ale chyba  to wcale nie przeszkadza.





Jako 3 zadanie to praca z mapką .
Muszę przyznać ,że bardzo mi pasuje takie kartkowanie z mapkami,bo nie muszę sama wymyślać układów ,co gdzie kleić ,tylko trzymam się schematu .
Aniu dawaj więcej takich zadań ,bo są bardzo ciekawe i inspirujące.

Świeczka na kartce też pochodzi z tych żelazkowych .






A jak już miałam ten cały majdan rozłożony i bałagan na stole jak 150 ,to pokusiłam się i zrobiłam jeszcze dwie mapkowe kartki.






I trzecia mapkowa kartka.
Aniu drugi prostokąt w mapce stanowią te paski,chyba tak też może być ?





I wszystkie 3 mapkowe karteczki,a  fotka robiona bardziej z ciekawośći,jak one wyglądają obok siebie .


Jeszcze tylko  kolaż jaki leci do naszej Ani i liczę na jakaś pozytywną ocenę :)


Anulka  mam nadzieję ,że wszystko gra na 102 i przyjmujesz każdą karteczkę .

Kochani  dziękuję Wam z całego serducha za każdy komentarz jaki pozostawiacie.
Przy okazji przypominam o moich listopadowych zabawach tutaj i tutaj .
Gdyby ktoś był jeszcze chętny przygarnę jak zawsze z otwartymi ramionami .


Na dziś to tyle .Idę myśleć nad roleczkami ,bo na razie totalna pustka w głowie.

Buziaki i do zaśki :)

piątek, 28 października 2016

Karteczki październikowe


Cześć kochani:)

Tytuł posta mówi sam za siebie,więc bez zbędnych ceregieli szybciutko przedstawiam dwie karteczki na dwie zabawy, do których jestem zapisana.

Pierwsza karteczka poleci za chwilę do  Inki .



W tym miesiącu mieliśmy  wykorzystać coś naturalnego .
Nie chciałam używać anyżu ,ani goździków,bo to już niektóre dziewczyny pokazały.
Dlatego u mnie będą to złote ,śliczne makóweczki.
Wolałabym co prawda w kolorze naturalnym ,ale tylko takie mi się ostały z ubiegłego roku,a w tym  całkowicie zapomniałam ich troszkę pozrywać i ususzyć.

A tak przy okazji prezentacji kartki pochwalę się moją kwitnącą szlumbergerą ,zygokaktusem czy też najprościej mówiąc grudnikiem.
Czyżby święta były już tuż ,tuż ?
U mnie pięknie zaczyna kwitnąć  i raduje  oczy każdego dnia .
Ilekroć wchodzę do kuchni,bo tam ma swoje miejsce na parapecie  i na nią spoglądam oczy same się  śmieją i na myśl przywołują święta bożonarodzeniowe.



Z makóweczek ułożyłam coś a'la gwiazdka 




Druga zabawa odbywa się u Hubki .


 Miałam już odpuścić ,bo czasu w tym miesiącu mam jakoś ciągle za mało,a do robótkowania też  się nie spieszę.
Do tego jakieś choróbsko się przypętało i nie chce się ze mną pożegnać .Co prawda wszystko odpuściło ,bo swoimi naturalnymi miksturkami  szybko stawiam się na nogi ,ale dziś rzuciło mi się na głos i chrypię jak stare nienaoliwione drzwi.
Co dziwne ,wtedy kiedy mam chrypę ,to nie powinnam dużo mówić ,a ja mam jakoś odwrotnie  i wtedy gadam jak najęta .
Jednak nie przekłada się to na pisanie ,no chyba żeby klawisze wydawały odgłos chrypolenia to może bym pokusiła się o dłuższe pisanie.

A tak wracam do tematu .
Hubka wymyśliła sobie części ciała i jakiś cytat .
Nosz kurczątko drukarka nadal zepsuta,ale na pocieszenie  dorobiłam się nowego żelazka ,bo stare padło jak kawka.
Haha,ale też mi stare ,ledwo gwarancja minęła to od razu podupadło na zdrowiu.
Zatem szukałam serwetki,gdzie będą jakieś części ciała i trafiłam na takiego ładnego aniołeczka.
Jak nic oczy są ,usta i ręce też .
Z napisem miałam problem ,bo przecież maszyna popsuta i musiałam sama kaligrafować .Oj ciężkie to było zadanie,człowiek odwykł całkowicie od ręcznego pisania.
Karteczka prosta ,ale chyba nie jest aż tak źle.
Ewuniu chyba zaliczysz ?





Tym sposobem wyrobiłam się ze wszystkimi karteczkowymi zabawami ,w których biorę udział.
Mam nadzieję ,że dziewczyny zadania zaliczą i będę mogła spać spokojnie czekając na kolejne tematy.

Kochani dziękuję za chwilę uwagi i jak zawsze zapraszam do moich obu zabaw 
 i

Dziękuję ,że nadal do mnie zaglądacie.

Do zaśki mróweczki :)