czwartek, 9 kwietnia 2015

Podsumowanie marcowej zieleninki i zaproszenie do uczenia się w grupie


Chyba zaczynam się pomalutku rozkręcać,bo wczoraj pisałam posta z nową pracą jaką był organizer na świeczki  klik  ,a dziś przybywam,aby zrobić szybkie podsumowanie koloru zielonego.
Tak jak uprzedzałam jest ono troszkę opóźnione z wiadomych przyczyn wielkanocnych ,ale przecież nie mogę Was zawieść i musi się ono odbyć .

W marcowej zabawie  brało udział aż 111 ślicznych prac, tak zieloniutkich niczym  młoda trawka .
Każda z nich była  piękna ,indywidualna i wykonana z sercem.
Były prace ,które zachwyciły nas ,złapały  za serducho ale i takie które potrafiły rozbawić i wywołać uśmiech na twarzy.Pojawiła się również taka ,która nawet mogła nie jedną z nas wystraszyć ,a jednak  była doskonała w każdym calu.

Kochane moje nie będę wyróżniać żadnej pracy,bo każda zasługuje na to .
Jako,że uwielbiam kolor zielony to mnie się wszystkie zieleninki bardzo podobały.

Muszę powiedzieć ,że mamy w zabawie ogromną różnorodność technik z czego ogromnie się cieszę ,choć nie ukrywam ,że przydałoby się ich  jeszcze więcej ,szczególnie nowych i nam mało znanych.

Styczniowego rekordu nie pobiliśmy ,nowego nie zyskaliśmy,ale przecież nie to jest istotne.
Nie chodzi przecież o robienie czegoś na siłę czy wbrew sobie,dlatego regulamin nikogo nie zmusza i nie  zobowiązuje do comiesięcznej zabawy.
Każdy ma wolną wolę ,każdy komentuje i zagląda do innych tyle na ile czas pozwala,chęci czy zwykła ciekawość .
Nikogo nie rozliczam z takich spraw.

Kochani czas na najważniejszą sprawę ,czyli Wasze prace w jednym miejscu.

Tym razem powstało 5 kolaży ,choć z tego co się orientuję 3 prac nie mogłam pobrać sama ,a na maila nie dotarły.
Spójrzcie kochane ile wspaniałych zielonych śliczności powstało w marcu.







Słoneczka moje kochane dziękuję Wam za tak liczny udział w zabawie i przypominam ,że w tym miesiącu króluje kolor fioletowy klik .

*****
Na zakończenie chcę Wam powiedzieć ,że cieszę się z każdej pracy jaka powstaje na moją zabawę .
Czasem są do wielkie projekty,czasem z braku czasu coś na szybko tworzonego.
Ale wiem ,że robiłyście je z myślą o danym kolorku, innych uczestnikach i  o mnie.
Poza tym jestem szczęśliwa jak pojawia się całkiem inna technika ,coś czego nie znamy czy nie umiemy.
Popieram każdą formę nauki  różnych technik .

Tu chcę dodać ,że mimo iż nie biorę udziału we wspólnym nauczaniu to ogromnie wspieram grupę Reni i Justynki,które prowadzą naukę frywolitki i decu już od jakiegoś czasu.
Dziewczyny odwalają kawał solidnej roboty i należą im się ogromne brawa.

Zawsze zapominam aby napisać u siebie ,więc teraz nadrabiam to ,że prace,które powstają podczas tych nauk,jakie Renia i Justynka prowadzą  i  pasujące do danego koloru u mnie , mogą brać udział w cyklicznych kolorkach,.
Także zachęcam ogromnie do wzięcia udziału we wspólnej nauce nowych technik .

Kilka dni temu powstała na fb grupa mająca na celu wspólną naukę haftu wstążeczkowego jaką poprowadzi min. nasza Bożenka - klik 
Również  zapraszam bardzo gorąco do wspólnej nauki.

Na dziś to tyle moje mróweczki.
Buziaki ;)









środa, 8 kwietnia 2015

Zorganizowałam świeczuszki

Hey mróweczki.
Pewnie nie spodziewaliście się mnie tak szybko z nowym wpisem,a tu nagle akuku -i jestem .
Co prawda nadal zachrypiona i skrzecząca jak żaba,ale na Wasze szczęście nie słyszycie tych dźwięków.
***
Moja chomikowa duszyczka nie pozwala mi na wyrzucanie żadnych pudełek ,więc leżą sobie nieboraczki i czekają na swoją kolej .
Swoją drogą ciekawe co takie puste pudło sobie myśli i o czym marzy?
Może o karierze jaką chciałoby zrobić po nowej metamorfozie, albo drży ze strachu przed wyrzuceniem czy spalanieniem na stosie,znaczy w piecu haha:)

Żarty żartami,czas spoważnieć bo mam  dziś na warsztacie nowe pudełko,które chcę Wam pokazać 
Właściwie ono jest nowe dla Was ,nie dla mnie.
Jestem nim opatrzona bo powstało już pewnie z miesiąc temu, podczas treningu serduszek firankowych.
Jednym słowem nadal będzie firankowo  ,choć tym razem postanowiłam połączyć firanę z moją ukochaną jutą .
Zacznę jednak dziś inaczej i na początku pokażę kolaż całej pracy a potem kilka słów wyjaśnienia.


Skoro jestem zbieraczem wszelakiej maści odpadowych pudełek  to miałam w swoich zasobach puste pudełeczko po takich oto słodkościach 


Jacyś niewidzialni pożeracze je kiedyś opróżnili  i o dziwo nie byłam to ja, choć pewnie  jedną kuleczkę spałaszowałam ,bo któż nie lubi takich rarytasków .

Ale wróćmy do tematu.
Takie opakowanie jest całe przezroczyste ,zamykane od góry  i postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę na lepsze życie,choć i tak pewnie je  miało bardzo słodkie  ze względu na kuleczkową zawartość.
A skoro już poprzeplatałam firanę i porobiłam serduszka to musiałam je gdzieś upłynnić ,aby nie leżały bezużytecznie.
Dlatego zrobiłam sobie organizer na tealigty.Teraz już nie muszę chować po szafach zapasów świeczuszek,bo mogą sobie spokojnie leżakować gdzieś na wierzchu w takim to pudełeczku.

Zdjęcia robione na różnych tłach,bo robiłam je na raty 




A ponieważ wtedy zrobiłam dwa seruszka w brązowo-beżowych kolorach, to oba znalzały swoje miejsce na wieczku,jedno na zew. drugie pod jego spodem i po otwarciu prezentuje się tak
świeczki,

W całym pudełku zmieszczą  się razem 24 sztuki tych wkładzików i jeszcze z boku jest luz na schowanie np.zapalniczki,ale  robiąc fotki takiej małej nie miałam pod ręką

Ponieważ na blogu Kreatywny kufer trwa wyzwanie na organizer wykonany z wybranych przez siebie materiałów to postanowiłam spróbować szczęścia i zgłosić moją pracę na to wyzwanie.


I to byłoby na tyle jeśli chodzi o dzisiejsze moje gryzdołki.

Nadal zapraszam nowe osoby do przyłączenia się do trwającej zabawy kolorystycznej.W tym miesięcu bawimy się fioletami .

Dziękuję za wszystkie słowa jakie pozostawiacie pod postami.
Serdecznie witam nowych obserwatorów:)

Do zaś mróweczki :)





wtorek, 7 kwietnia 2015

Prezenty i zakończenie sezonu wielkanocnego

Witam poświątecznie .

Wpadam dziś na szybciocha ,aby sprawę Wielkanocy mieć z głowy i podziękować za wspaniałe  prezenty jakie dostałam jeszcze przed świętami.

Cieszę się ,że już po świętach,bo nareszcie będzie koniec jajek, pisanek  kraszanek,kurczaków itp.które było dane nam oglądać  ledwo skończył się  Sylwester .
Jakoś w tym roku nie miałam ciągot do takich prac i zrobiłam ich tyle co kot napłakał.

Dziś jestem po to aby definitywnie zakończyć sprawę Wielkanocy 2015.

Na początku bardzo chcę podziękować Natalce,u której udało mi się wygrać candy .
Natalka nie dość,że przysłała mi śliczny świecznik za wygraną to jeszcze dorzuciła cudowny prezent urodzinowy,który zwalił mnie z nóg .
Ale zobaczcie sami jakie cudowności quillingowe są w moim posiadaniu.

Świecznik z żonkilami ,który jest wygraną w zabawie U Nati

Ale nie miała babka kłopotu to  wymyśliła  prezent urodzinowy haha.
I to jaki?
I z kim ?
Misio z naszym niebieskim Stefanem



Cóż za prezycja ,cóż za talent ujawnia się w tej pracy.


Natalko sprawiłaś mi ogromną niespodziankę ,dziękuję ogromnie 

***
Ale to nie koniec niespodzianek ,bo dostałam urodzinowy prezent od Kasi,jednak we wcześniejszym poście nie mogłam go pokazać .
Dziś Kasia tą pracę wrzuciła u siebie  ,więc  mogę jeszcze raz jej podziękować za prześliczny motyw quillingowy,kóry stał się pięknym obrazkiem .
Właściwie dostałam komplet ,karteczkę ,którą  już pokazywałam na blogu oraz obrazek jakim  Was dziś uraczę .



Kasiu bardzo Ci dziękuję za te fioleciki,są cudne :)

***
To nadal nie koniec prezentów, bo niespodziewanie listowy przyniósł mi paczuszkę od Majeczki.
I to jaką wspaniałą.





Kochana Tobie również ogromnie dziękuję za tak piękną niespodziankę .

****
Otrzymałam jeszcze kolejne karteczki świąteczne 
Pierwszą od Ewuni,która pamięta o mnie przy każdych świętach.
Dziękuję kochana 

Druga karteczka  jest od Madzi .
Dziękuję bardzo ,że pamiętałaś o mnie.


Zapomniałam jeszcze o życzeniach od Wiki ,już śpieszę Ci kochana podziękować za karteczkę i życzonka 

Dziewczyny ogromnie Wam  dziękuję za te wszystkie podarki, nie wiem czym sobie zasłużyłam na takie śliczne gesty.


Myślę ,że temat świąteczno-urodzinowy mam już z głowy i teraz będę mogła na spokojnie  przejść do normalnych postów robótkowych 

Na dziś to tyle,nie rozgaduję się bo nie mogę mówić haha.
Skrzeczę jak nasz Stefcio ,mam taką chrypę ,że sama ledwo siebie słyszę .

Kochani ponieważ przez święta nie zaglądałam do Was i mam małe zaległości u moich artystek ,dlatego proszę o cierpliwość, dotrę w wolnej chwili .

Spokojnej nocki mróweczki :)




piątek, 3 kwietnia 2015

Wesołego Alleluja !!!

Kochane moje mróweczki, Artystki-Kolorystki  i wszyscy czytelnicy bloga pragnę Wam złożyć serdeczne życzenia,płynące prosto z mojego serca .
Nie jestem dobra w te klocki ,ale życzę wszystkiego tego,co od Boga pochodzi.
Oby skrzydła wiary przykryły kamienie zwątpienia i uniosły serca ponad przemijanie.




Radosnych świąt kochani!!!!!

Danutka