poniedziałek, 8 września 2014

Świecznik czekoladowo-miętowy -zimna porcelana

Czekolada???????????

Któż jej nie lubi?



Może być gorąca do picia,gorzka,mleczna,z orzechami, pistacjami ,bakaliami ,w cieście itd.Nie będę wymieniać w ilu smakach potrafi być ta nieziemska słodycz.
Wszystko byłoby fajnie gdyby nie fakt,że jeśli  czekoalada to nie dla mnie.Nie mam na myśli pilnowania diety i kalorii,bo u mnie jest  inna przyczyna niemożności rozkoszowania się jej smakiem .Po prostu mam po niej potworne migreny,a głównym sprawcom jest zawarte w jej składzie kakao.Dlatego staram się omijać ją szerokim łukiem .
Skoro takowej słodyczy nie mogę spożywać to szukam sposobu ,aby z nią chociaż popracować.

I tak oto wymyśliłam sobie świecznik w kolorach czekolady i orzeźwiającej mięty.
A ponieważ przez jakiś czas będę męczyć zimną porcelanę  to i powstały różyczki właśnie w takich kolorach.
Świecznik jest w kształcie owalnym ,głównie z wykorzystaniem szerokiej organzy w kolorze ecru i różyczek z zimnej porcelany .Podobny kształt już robiłam i możecie sobie przypomnieć  klikając tutaj.
Może moim różyczkom jeszcze daleko do doskonałości,bo ja nie jestem utalentowana w kierunku rzeźbienia i lepienia ,ale myślę ,że jestem na dobrej drodze i kiedyś osiągnę efekt o jaki mi chodzi.Muszę  tylko na swój sposób opracować  recepturę na zimną porcelanę,bo jak na razie cały czas z nią eksperymentuję .

A oto co udało mi się stworzyć w cudną i słoneczną  sobotę oraz niedzielę.







I co powiecie  na taką wersję kolorystyczną świecznika?
Mnie się  bardzo podoba i kiedyś na pewno jeszcze ją powtórzę.

I to na tyle ,znów starałam się streszczać i nie rozpisywać,bo szkoda czasu a kolejne kwiatki czekają już wysuszone i proszą ,aby je użyć do kolejnego świecznika.

Także żegnam się z Wami  dziękując za wszelkie słowa jakimi mnie raczycie podczas wizyt.
Jesteście kochani i wspaniali.

Osobom ,które biorą i te co chcą wziąć udział we wrześniowej zabawie kolorami informuję,że nad samą żabką ,gdzie linkujecie pojawił się kilka dni temu nowy komunikat.Zerknijcie kochani i zapoznajcie się z nim  klik .
Wieczorkiem dotrę do wszystkich, którzy juz zgłosili swoje prace wrześniowe ,także nie myślcie ,że zapomniałam o Was.

Całuski 

40 komentarzy:

  1. Kochana świecznik jest boski i nie wiem co Ty chcesz od różyczek, są bardzo ładne! Kształt ciekawy a rozwiązanie z tą organzą wygląda świetnie. Kolorystyka podoba mi się jak najbardziej a czekoladę kocham aż za bardzo i nie zazdroszczę migren po niej:/ Rób różyczki, rób bo ja uwielbiam je oglądać u Ciebie :) ściskam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna praca! Mięta z czekoladą...niezwykle apetyczna kombinacja. Moim zdaniem różyczki są doskonałe, wyglądają jak żywe...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. woje świeczniki są rewelacyjne i piękne. Podziwiam, pozdrawiam i wspaniałego tygodnia życzę

    OdpowiedzUsuń
  4. o żesz Ty , ja tu niewiem jak się nazywam po tym weekendzie, wymodziałam zaleglego posta tasiemca a Ty sobie cichutko siedziałaś i tworzyłaś. No i natworzyłaś kolejny cudny świecznik. Jest odjazdowy !!! Uwielbiam czekoladę, uwilebiam miętowe cukiereczki i mięowy kolorek , mam nawet sporo ciuchów w takim kolorze, uwielbiam w gorące dni puszeczkę malinowego piwka z Lidla więc malduję , że ten świecznik jest dla mnie !!! Ja go chcę i basta . Zrób se nowy a ten podaruj mnie :-)
    A tak na poważnie zestwa kolorystyczne choć nietypowy jest piekny w moich kolorkach , bo brązy też bardzo lubię.
    Idę zobaczyc co tez ta żabka ma mi jeszcze do powiedzenia i zmykam od Ciebie bo się kompleksów nabawię.
    Buziaczki i pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
  5. mmmniam, ale mi narobiłaś smaka :) Kochana i Ciebie jak zwykle pięknie i kolorowo :) pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny świecznik i świetne połączenie kolorów! Ostatnio bardzo polubiłam czekoladę z miętowym nadzieniem :) i ogólnie nie wyobrażam sobie życia bez czekolady, więc współczuję tych migren.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne zestawienie kolorów, a różyczki wyglądają jak prawdziwe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świecznik prezentuje się wspaniale !!!
    Kolory pasują do siebie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Co powiem na taką wersje kolorystyczną? jest przepiękna!! Stworzyłaś cudny świecznik, podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Aleś trafiła Kochana :) uwielbiam połączenie czekolady z miętą :) Świecznik jest cudowny! Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj uwielbiam miętową czekoladę ech... pojadłoby się, ale kilogramów troszkę za dużo.
    świecznik śliczny, a zestaw kolorków świetny, (jeśli pozwolisz to spapuguję i zrobię bukiecik z krepiny w takim zestawieniu)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę bardzo ,czekam na efekty krepinowego połączenia tych kolorów.
      POzdrawiam Alu cieplutko:)

      Usuń
  12. Ja, ja, ja nie lubię czekolady. I mięty też nie lubię :) Taki jestem dziwoląg :)
    Ale świecznik czekoladowo-miętowy wszak nie do jedzenia, tylko do podziwiania, więc podziwiam go, bo piękny jest :)
    Pozdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No,no:))a nikt jeszcze nie próbował zjeść tych czekoladowych różyczek?piękny jest:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Danuś!!! Nie masz sumienia, by tak człowieka na noc kusić czekoladą!!!
    Świecznik rewelacja!!!!!!!!!!!!! To zestawienie kolorystyczne to strzał w dziesiątkę!
    Pozdrawiam Danuś:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Danusia, i mogą być każde owoce w czekoladzie- też białej- pycha!!! ;) <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny jest ten świecznik. Czekolada mniam, mniam. Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Danusiu !
    Lubie czekoladę ale miętę z czekolada uwielbiam. Nie wiem, co Ci się nie podoba w tych uroczych różyczkach???? i sie grzecznie pytam:)))))
    Świecznik świetny:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  18. Danusia jaki piękny świecznik. A to połączenie kolorków jest rewelacyjne! Uwielbiam czekoladę i jej kolorek też. A połączenie jej z miętowym to cudowna para :) Nie mogę się doczekać kolejnych pięnych świeczników :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak tytuł Twojego bloga "Cuda, cudeńka" to pierwsze skojarzenie na widok tego wyjątkowego w swym pięknie świecznika. Nie przepadam za czekoladą, miętę lubię pod każdą postacią, nawet w rosole, któremu dodaje wyjątkowego smaku. Nic, tylko podziwiać, a czym mnie jeszcze zaskoczysz, to się okaże. Wszystko jest takie boskie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny świecznik, a kolorki smakowite :) Też bardzo lubię połączenie koloru czekolady i mięty :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam takie połączenie!!! Twój świecznik...... wyśmienity:) Różyczki coraz piękniejsze!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja bym go zeżarła jakby leżał na moim stole,tak smakowicie wygląda;)
    Danusiu te miętowe rózyczki są cudne.Coraz lepiej wychodzi Ci lepienie w tym trudnym materiale.
    Ty tak ładnie wszystko umiesz skomponować i tego Ci zazdroszczę,bo jak ja mam coś ułożyć,to meczę się dwa dni;)
    Baw się dalej tą porcelana,z chęcią obejrzę następne prace.
    Buziaki;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Współczuję tak przykrych dolegliwości po czekoladzie. Pomimo tego, że prawdziwej czekolady tu brak, rozsmakowałam się w Twoim świeczniku, jest piękny! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawe połączenie:) intrygujące:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zawsze podziwiam Twoje różyczki są przepiękne. Połączenie czekolady i mięty super.
    Świecznik wygląda apetycznie i pięknie. I jak zawsze dopracowany w każdym calu.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  26. Danusiu ale mi narobiłaś smaka;) Świecznik wygląda obłędnie:)))) I te kolorki świetnie połączyłaś - Ty to potrafisz:) Ja jestem nim zachwycona. Podziwiam - potrafisz cudeńka stworzyć i wszystko masz dopracowane od A do Zet, a jeszcze dążysz do mega perfekcji w tym co tworzysz . Baw się tą porcelanką dalej:))) Ciekawe czym nas jeszcze zaskoczysz?
    Pozdrawiam serdecznie Kasia

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mnie ta wersja jest tak apetyczna, że sięgnęłam po czekoladę z marcepanem - miętę mam w doniczce ;-). Kochana, nie rób mi tego, bo przestanę się mieścić w ulubione jeansy, a wtedy nikt już ze mną nie wytrzyma! A po czekoladzie gorzkiej zawsze kicham...
    Świecznik jest uroczy, kolorystycznie naprawdę świetnie. I szczerze mówiąc, nie wiem o jakich niedoskonałościach mówisz... Ty to chyba tak specjalnie droczysz się...
    Z terminem zimnej porcelany spotkałam się po raz pierwszy właśnie u Ciebie, oczywiście musiałam poczytać o co chodzi, zobaczyć co zrobiłaś do tej pory w tej materii i już wiem, że w tej kwestii ja odpadam - będę ją podziwiać u Ciebie, swoje palce zajmę czymś co potrafię :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Świecznik prezentuje się znakomicie a połączenie kolorów bardzo udane :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kochana świecznik jest cudowny!!! Wspaniale wykonany i pięknie się prezentuje!!!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  30. Migrena po czekoladzie?? Zaciekawiłaś mnie tym moja droga, bo moje migreny z rzadko spotykanym mega nasileniem (wg lekarzy) są nie do zniesienia czasami, a ja czekolady jem sporo. A może i u mnie ma to jakiś związek? Cholera wie, ale nie jestem przekonana czy będę w stanie odmówić sobie czekolady.
    Świecznik jak zawsze prezentuje się wspaniale, różyczki co raz piękniej Ci wychodzą. Nie będę po raz kolejny pisać na temat miętowej czekolady :) wystarczy, że wypowiedziałam się na fejsbusie. Buziaki wielgachne cmok cmok, aaaa i na dopisany komunikat też zerkałam. Zgadzam się kochana, rób ze mną co chcesz, bierz mnie żywcem i trupem, jak tam sobie chcesz, hihi. Nad siebie, pod siebie, na kolarzówkę i pod, do kolażu i gdzie chcesz

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj tam, marudzisz o tych różyczkach, a one są śliczne :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie,no teraz to już w ogóle padłam....Normalnie jak stonka po oprysku... ;P
    Danutko !!!
    To oto zestawienie - czekolady i " minty " jest " DEBEŚCIARSKIE " !!!
    Dopiero co zachwycałam się Twoimi " czerwieniami ", a tu taki HIT :)
    Brakło mi słów...Pomimo,że gadułą jestem,to rzeknę na koniec :
    WIELKIE BRAWA !!!

    Ps.a jednak muszę hmm..jeszcze parę słów...
    Czekolady też nie jadam...chyba jestem jakimś ewenementem totalnym :( Po prostu słodkie mnie nie " jara " ..
    Ale to dobrze,gdyż w przeciwnym razie ważyłabym już chyba ze 150 kg :(
    KONIEC .... :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Śliczny świecznik. I faktycznie - czy to kolor, czy wykonanie - wygląda na jadalny. Różyczki są śliczne. Naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
  34. Dobrze Danusiu, że nie mam do niego dostepu- zjadłabym jak nic, tak realistycznie wygląda, a czekoladę uwielbiam ( szczególnie miętową:), a że z porcelany byłby potem kłopot:)) cudny świeczniczek:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Szczęka mi opadła i musisz pomóc mi ją pozbierać:) A tak na poważnie to niezła artystka z Ciebie! Jak ja bym chciała nie lubić i nie jeść czekolady....Ale taki dar mają tylko wyjątkowe osoby takie jak ty:) Świecznik obłędny, mięta i czekolada idealnie do siebie pasują i kolorystycznie i smakowo:) Poza tym co ty chcesz od tego modelowania, przecież przepiękne Ci wyszły te różyczki. Zazdroszczę posiadaczce/ posiadaczowi tego świecznika. Mam nadzieję, że zdaję sobie sprawę z tego jakie cudo ma w swoich rękach. Z wielką chęcią bym go skradła ale polskie prawo tego zabrania:) Kochana czekam na więcej Twoich prac z tej zimnej porcelany bo rzeźbiarz artysta z Ciebie:) Buziaki:*:*

    OdpowiedzUsuń
  36. Przepiękne zestawienie kolorów - efekt niesamowity! Jestem zachwycona taką wersją świecznika. Buziaczki zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja bez czekolady bym długo żyć nie mogła ;). Choć nie jestem wielką fanką takich świeczników to Twój ogromnie mi się podoba. A różyczki są śliczne, słodkie i romantyczne. Zestawienie kolorów także bardzo fajnie wygląda razem. Z przyjemnością bym postawiła podobny u siebie na półce :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Z całego serducha dziękuję kochani za Waszą obecność, każde pozostawione słowo ,które nadają sens temu co kocham i co robię :)