czwartek, 28 lutego 2019

Zakręcone karteczki

Witajcie kochani.
Równy miesiąc dziś mija odkąd napisałam pierwszego posta w tym roku.
Mam jeszcze problem z bywaniem na blogu,ale skoro się zapisałam do zabawy karteczkowej u Ani to choćby się waliło i paliło muszę się wstawić .
Wiosna za oknem,piękne słonko ,a ja taka mądrala ,że z pisaniem czekałam do ostatniej chwili.
Znaczy był plan wcześniejszy (choć te  kilka dni przed końcem miesiąca),ale spalił na panewce. 
Za to teraz wcale nie jest lepiej ,gdyż leżę uziemiona od kilku dni i kwiczę z bólu.Ze dwa razy do roku przytrafia mi się problem w odcinku lędżwiowym i normalnie jest totalna masakra.Człowiek nie może chodzić,schylać się czy leżeć ,że o podtarciu doopska nie wspomnę.Nogą w łóżku nie można kiwnąć i trzeba się modlić aby nie daj Boże na kichanie się zebrało,bo ból rozwala cały system.Cóż swoje muszę wycierpieć i odleżeć.
Zresztą już zdarzyło mi się kiedyś pisać posta z pozycji leżącą-kwiczącej,także to nie pierwszyzna.
Pozostał czas na medytacje i nadzieja na poprawę.
Dlatego nie rozgadam się z bytnio,tego możecie być pewni.
Zatem banerek już wrzucam do zabawy,aby wszytko grało na 102 .




Przygotowałam karteczki inne niż zawsze,bo wykorzystałam wiedzę,jaką mistrzyni quilligu Ela przekazała nam podczas warszawskiego spotkania waryjatek w zeszłym roku.

Pierwsza kartka z takimi ślicznymi kwiatuszkami,a w dominujących kolorach 
biały,pomarańczowy i brązowy


Dominujące kolorki na drugiej kartce to biały, żółty i zielony.Może ciut mało tego zielonego,ale liczę na dobre serduszko Ani,że nie dobije leżącej i kartki nie odrzuci)



Z trzecią karteczką miałam niezłą jazdę.Tak się zakręciłam na tym jajecznym kurczaku ,który miał  być w centrum uwagi,że całkowicie zapomniałam ,iż w tym miesiącu obowiązkowo muszą być kwiatki.
Chcąc nie chcąc ,czyli bardziej z musu niż potrzeby na prędce wymyśliłam ten koszyczek z kwiatuszkiem quillingowym,aby dopełnić zasad .


Podoba mi się zwijanie paseczków,gdyby tylko jeszcze czasu było ciut więcej byłabym cała happy.
Na koniec kolaż podrzucam i myślę,że wszystko jest tak jak powinno.



Kochani od marca zaczynam stopniowo komentować u Was,więc wybaczcie ,że jeszcze w lutym tego nie robiłam, choć odwiedziłam wszystkie blogi ,które brały udział w zabawie.
Mam nadzieję ,że ten miesiąc będzie dla mnie już luźniejszy i wszystko wróci do normy .
A na zakończenie ściskam Was mocno i życzę udanego dnia .

Do zaś :)))


poniedziałek, 28 stycznia 2019

Wróciłam :)))

Witajcie kochani.

O matko i córko,ależ ten powrót na bloga jest trudny i ciągnie się za mną jak flaki w oleju.
Stanowczo tak długa przerwa nie sprzyja takim powrotom.
Od ponad dwóch tygodni próbuję coś sklecić i za czorta mi nie idzie.
Odwykłam od pisania,odwykłam od gadania do monitora, normalnie jak nie ja.
Chciałoby się powrócić z wielką pompą ,wejściem jak prawdziwa gwiazda oscarowa czy inna stars ze znanego serialu TV,ale chyba na dzień dzisiejszy w moim wykonaniu takie rzeczy są nierealne.
Bo gdzież ja skromna osóbka,o przeciętnych gabarytach matki Polki, miałabym gwiazdorzyć i pokazywać to czy tamto.Oczywiście mam na myśli prace rękodzielnicze,także hola hola komu zbereźne czy czupurne myślenie się włączyło:)
Kochani moi cóż mam powiedzieć ,aby Was nie zniechęcić do odwiedzin w mych progach  ,aby dać odrobinę uśmiechu ,spokoju czy radości z wizyt na blogu.
Po pierwsze tęskniłam za Wami ogromnie.
Bywało ,że na blogi zaglądałam,podziwiałam ,ale przyznaję z ręką na sercu ,że takich chwil było jednak mało.
Nie będę pisać czemu mnie nie było,bo widocznie powody różne bywały .
Najpierw był plan, aby odpocząć tak z pół roku,jednak to okazało się za mało, a niestety zajęć przeróżnych tysiące.Zatem moje odpoczywanie od bloga troszkę (ale tylko troszku)  jakby się przedłużyło :)))
Ale co tam ,już jestem i postaram się bywać częściej,choć stuprocentowej pewności nie daję jak to wyjdzie w tzw.praniu.

Ci co mnie znają wiedzą ,że jak się rozgadam to mogę pisać i pisać bez końca ,dlatego jak na początek takie małe przywitanie chyba wystarczy.

A jestem dziś tu z jednego powodu.
Zabawy jakie prowadziłam są od dawna zakończone,ale moja kochana Anulka nadal szefuje karteczkowej zabawie.
Rad nie rad ,choć boję się czy podołam, postanowiłam dołączyć do grona zdolnych i wspaniałych dziewczyn.

O ile pamiętam dobrze,najpierw wrzucamy banerek a potem cała reszta .



Wszystkie zasady są pod tym linkiem ,dlatego pisać o nich nie będę .

Skromne te moje karteczki będą ,jak zawsze z tego co mam i co dostałam od Was.
 Jakoś muszę się  rozbujać z tym warsztatem karteczkowym i wpaść w ciąg ich tworzenia.
Aczkolwiek zdarzało się czasem poczynić różne kartki,niektóre w biegu bez fotek.
Mówię sobie tak,jak będę trzymać się zabawy i Was kochani to może dotrwam do końca i nie dam plamy.

A teraz czas już na mały pokaz.
Zrobiłam 5 kartek czyli 2 okazjonalne i 3 wielkanocne.
Zacznę może od tych z okazji...

Jako pierwsza wstążeczkowo guzikowa.
Wybrane 3 kolory to fiolet,biały i żółty.


Druga kartka okazjonalna to połączenie fioletu,zielonego i bieli. 


Oczywiście w roli zwierzątek na obu kartkach występują owady ,także wszystko przepisowo .

Natomiast karteczki wielkanocne to 
1.Brąz,pomarańczowy i biel.


2.Z wykorzystaniem kuraków metodą serwetkową: brązy,zieleń i biały.


3.Jako ostatnia :zając serwetkowy ,a kolory dominujące to zieleń,biały i niebieski.



Mam nadzieję ,że Ania zatwierdzi te moje karteluchy i ucieszy się z mojej obecności w zabawie.




Myślę,że jak na pierwszy raz po mega długiej przerwie wystarczy .
A teraz pozdrawiam wszystkim bardzo cieplutko życząc udanego tygodnia .

I jak to u mnie na koniec posta  bywało,czyli stały tekst :

Do zaś kochani :)))



niedziela, 23 grudnia 2018

Życzenia

Przez moment pomyślałam czy aby nie zapomniałam jak się pisze posty,bo tak dawno mnie tu nie było:))
Ale widzę ,że to jest jak z jazdą na rowerze,także spoczko dam radę :)
A ponieważ całkiem odwykłam od pisania to będzie bardzo krótko i na temat.

Kochani pragnę złożyć Wam serdeczne życzenia zdrowych,spokojnych i magicznych 
Świąt Bożego Narodzenia.


     🌲🌲⛄️☃️🌲🌲⛄️☃️🌲🌲⛄️☃️🌲🌲⛄️☃️🌲🌲⛄️☃️

Przy okazji pragnę  pięknie podziękować tym dziewczynom, które pamiętały o mnie i przysłały cudowne karteczki z życzeniami.
Dziewczyny jesteście kochane, moje serducho się raduje,że jednak ktoś jeszcze pamięta starą poczciwą Danutkę .




czwartek, 5 kwietnia 2018

Dziękuję po stokroć :)))


Jak dobrze,że już jest po świętach.
Dosyć tego lenistwa,łasuchowania i podjadania smakołyków.
Ja to chyba wolę normalne jedzonko,no powiedzmy ,że normalne haha.
Na dworze zrobiło się cudownie,ponieważ nastaje prawdziwa wiosna,taka ze słoneczkiem ,śpiewem ptaków i powoli budzącą się do życia przyrodą .

Kochani bardzo dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne i cudowne karteczki wielkanocne.Nie spodziewałam się aż tylu kartek ,zwłaszcza,że jestem od jakiegoś czasu mało aktywna na blogu.Ogromnie  cieszą takie niespodzianki,że pamiętacie o starej poczciwej Danutce.
Jedynie jest mi przykro,że ja tak mało wysłałam do Was karteczek,dosłownie kilka sztuk .
A teraz już dziękuję kochanym dziewczynom :

Lidzi(Czarnej Damie)


 Małgosi X

 Natali Stefaniak 

 Ani(Pawannie)

 Milence Chmiel 

 Ani(Nawanie)

 Krysi 

 Ani T.

 Agnieszce(Kwiatkosi)

 Ilonce(A.M.S.)


 Marzence P.

 Małgosi Oszczędłowicz

Justynce (Klimju)


 Ewie Jurewicz

 Ani Iwańskiej 

Madzi (Allienor)

Kazi Mazur

 Uleńce K.

Tak się też złożyło,że tuż przed świętami obchodziłam urodzinki,  ....naste , gdyby ktoś pytał :)))
Ja to z tych wiecznie młodych hahaha :)
Moje blogowe koleżanki  pamiętały o mnie i przysłały cudowne życzenia oraz upominki.
Oj dziewczynki nawet nie macie pojęcia ile radości mi sprawiłyście .
Ściskam Was mocno i dziękuję przeogromnie .

Lidzi (Czarnej Damie)

Uleńce 

Ewie Jurewicz

Małgosi Oszczędłowicz


Hani Pater 

 Ani Iwańskiej 



A teraz życzę miłego wieczorku i do następnego klikania :)