niedziela, 15 stycznia 2017

Tapetuję u Hubki - 1/12

Podjęłam dezycję co do karteczek na "Hubciną " zabawę .
Wszystkie będą tapeciarskie,choć nie wiem jak wykonam drugie zadanie o jakim przed chwilą poczytałam .
Ewcia chyba na głowę upadła z tą inwazją kurczaków,ale cóż będę śnić i myśleć po nocach,może wykluje się z tego jakiś kurczak:)

Pamiętacie jak niedawno chwaliłam się tapetami jakie dostałam od jednej z moich kolorystkek  Ani T.
Ależ te tapety mają fantastyczne wzory i kolory i dlatego postanowiłam wykorzystywać je w swoich skromniastych karteczkach.
Aż grzechem byłoby ich nie używać,co nie?


Wybrałam tapetę, może niekoniecznie w moim guście kolorystycznym,ale za to mającą wzór jakiś taki na kształt jaja i wycięłam go.
W środu tego pseudo jaja jest tulipan i za nic nie chciałam w nim nic przerabiać .Miało zostać tak jak jest i basta.
Co prawda na żywo ta tapeta zdecydowanie wygląda lepiej,bo to nakrapianie na fotkach jakoś tak nijako mi wyszło .
Ale więcej Was już nie będę trzymać w niepewności, tylko szybko pokazuję najpierw karteczkę ,która miała zawierać pióra i motyle.


Takich elementów u mnie pod dostatkiem(szczególnie piórek) już dziewczyny kochane o to zadbały i mi z wykrojników piękne motylki podarowały.
A u mnie nie może się nic zmarnować ,prędzej czy później sięgnę po kolejnego przydaśka.

A tak wygląda gotowa karteczka.




Słoik też już czeka w pełnej gotowości na swoją prezentację.

Jest taki prościutki jak drut,ale bardzo wiosenny.






I obowiązkowa foteczka kartki w towarzystwie słoika, do którego na dobry początek wrzuciłam 5 zł.




 A na zakończenie jeszcze raz pięknie dziękuję Adriannie .
Sprawiłaś mi przemiłą niespodziankę w postaci tego ogromnego stosu serwetek 
Ależ będę szaleć :)




I to tyle przy niedzieli.

Pozdrawiam i do zaśki :)






środa, 11 stycznia 2017

Szarości "z piekła rodem "

Heyka zdolniachy:)

Pewnie jesteście ciekawi dlaczego na styczniowy temat 
wybrałam szarości ,a jako inspirację diabelską wieżę widoczną na banerku.

Otóż uwielbiam odwiedzać różne zakątki świata ,szczególnie palcem po mapie haha,bo na inne przyjemności i wojaże trzeba mieć mocno wypchane kieszenie, że o portfelu i przyzwoitym koncie w banku nie wspomnę.
Zatem czytam i podróżuję prawie każdego dnia i jest mi z tym bardzo dobrze.
Oczywiście nie zastąpi to osobistych wypadów tu czy tam ,ale w ciągu roku ileż razy można sobie na to pozwolić ?
No mnie akurat nie stać na takie szaleństwa.
A tak mam przyjemne z pożytecznym nie ruszając się z fotela .
Niestety minusem takich wypadów jest to ,że nie można przeżyć żadnych przygód,zasmakować wytwornych i regionalnych potraw,poznać ludzi osobiście itd.( choć tu może być pomocny skype i różne portale,zatem nie ma aż takiej biedy ).


No i właśnie podczas jednej z takich podróży po mapie zaciekawiła, mnie jedna z kilku  legend jakie krążą o tej nietypowiej górze.

A było to tak :
Siedem dziewcząt spacerując po lesie zostało zaatakowanych przez groźne niedźwiedzie.
Zdesperowane ,postanowiły schronić się na niewysokiej skale i zaczęły modlić  się o wybawienie i ratunek.
Na skutek bardzo  żarliwego modlenia się , kamień zaczął rosnąć i rosnąć ,a siedzące na nim dziewczęta zostały uniesione do niebiańskich wysokości.W tym czasie groźne i wygłodniałe niedźwiedzie próbowały się wspiąć na skałę ,jednak im  to nie wychodziło ,bo ciągle zjeżdżały w dół ,pozostawiając ślady pazurów na skale.
Po dziś dzień można na niebie zaobserwować 7 sióstr,czyli gwiazd zwanych "Plejadą ".



I faktycznie jak tak patrzeć na tą skałę to wygląda jakby taka sytuacja mogła mieć miejsce.

I w tym momencie płynnie przechodzę już do naszej zabawy .
A wszystkie szczegóły odnośnie zasad znajdziecie tutaj 



Od nowego roku myślałam co by tu zrobić na zabawę .
Pomysłów było kilka,ale w końcu postawiłam na coś czego chcę dalej się uczyć ,coś co mnie bardzo wciągnęło,a  ostatnio zaniedbałam zupełnie .
Kiedy Josia prowadziła nauki makramy było jakoś łatwiej ,bo z pracami musieliśmy się wyrobić o czasie ,a tak ciężko się zmobilizować .
Kochana Joasiu wracaj do nas ,bo tęsknimy :(

Sprawdziłam przed chwilą kiedy ostatnio powstało coś  makramowego  i jestem w szoku.
Data 13 lipca 2016-dokładnie   TU  podpowiada ,że minęło już pół roku ,odkąd nie zrobiłam ani jednego węzełka.

Czas się poprawić,znów czegoś nowego nauczyć,dlatego zaczynam od tego wyzwania.

Kolorki szare bardzo lubię,a  połączenia z czerwonym czy też żółtym  wiedziałam ,że będą udane.
Te prace ,które już się pojawiły w zabawie tylko to potwierdzają.

Pozostało wybrać jakiś wzór i poświęcić kilka ładnych godzin, aby powstała bransloletka szaro -żółta z minimalną ilością starego złota w postaci koralików.
Ogólnie nie jest źle,ale zawsze mogłoby wyjść lepiej.

Aby bliżej przyjrzeć się bransoletce musimy dookoła obejść słonia , zatem zapraszam kochani na krótką sesję ze słoniem
















Lewa strona też zawsze w takich pracach wygląda bardzo ciekawie,dlatego pozwólcie ,że  ją również zaprezentuję.







Jak zwykle trochę się rozpisałam ,ale uwierzcie mi na słowo inaczej się nie dało .
Haha ,jak zwykle starałam się ograniczyć ilośc zdań do minimum .

Ponieważ bransoletka idealnie nadaje się na prezent z okazji Dnia Matki,imienin ,urodzin czy nawet jako upominek gwiazdkowy ,to chyba nada się do nowej zabawy jaką zorganizowała Renia.
Wszystkie szczegóły znajdziecie tutaj,także dołączajcie licznie,chyba namawiać Was nie muszę:)



Mróweczki moje dziękuję Wam za wszystkie odwiedziny,ciepłe komentarze i siłę jaką mi dajecie .

Gdyby któraś z kolorystek namyśliła się i zechciała wziąć udział również z zabawie 
Żabka zaczyna pracować od połowy stycznia,zatem szykujcie swoje pudełka z okienkami i do dzieła.

A jeszcze jedna sprawa .
Na moje hasło odnośnie nadmiaru  serwetek odpowiedziała Terenia,która 
 do paczuszki dorzuciła trochę scrapków i 32m wstążeczki.


Tereniu  bardzo Ci dziękuję ,że podzieliłaś się ze mną swoimi serwetkami ,wykorzystam je najpiękniej  jak tylko będę umiała.


Buziaki i do zaśki :)))




piątek, 6 stycznia 2017

Danutkowy sposób na serwetki i karteczkowy Styczeń

Heyka wszystkim :)

Jak tam moi mili, uradowani z nadejścia zimy?
Śniegiem pięknie przyprószyło ,ostro przymroziło (u mnie w tej chwili jest minus 13), a cały  świat dookoła zrobił się bajkowy i taki piękny.Uwielbiam kiedy śnieg skrzypi pod butami ,mróz szczypie w nos i uszy ,bo takie właśnie zimy pamiętam z dawnych lat.
Ale pięknie się o tym mówi,gdy w domu ciepełko,herbatka gorąca stoi i ma się czas na chwilę relaksu.
A przecież nie u wszystkich jest tak bajkowo ,po kilkudniowych wichurach i śnieżycach ,gdzie prądu nie ma wcale nie jest tak ślicznie i nastrojowo.
Póki co cieszę się chwilą i tym co mam .

&&&&&

Kochani dziś przychodzę do Was z karteczkami do zabaw styczniowych.
Nim je pokażę chcę się z Wami podzielić moim sposobem na serwetkowe karteczki.
Doskonale wiecie ,że w kartkach lubię wykorzystywać serwetki jakie dostałam kiedyś od Ani czy Anitki .Szkoda, aby leżały odłogiem ,bo przecież dekupażem się nie zajmuję .
Najpierw korzystałam z Anulkowego sposobu na żelazko,tego tutaj .
Ale przyznam szczerze,że nie zawsze miałam ochotę na kolejne prasowanie i rozkładanie całego majdanu ,aby je zrobić.Zresztą nie zawsze one się udają ,czasem folia była do d..y ,czasem wina serwetki,bo innego wytłumaczenia nie widzę.
W kartkach potrzebuję mniejszych kawałków,całe połacie serwetki nie są mi zawsze potrzebne.
A ja jestem taka,że zawsze szukam jakiegoś udogodnienia i sposobu dla siebie.
Dlatego już od dłuższego czasu moje papierki robię wykorzystując taśmę dwustronną o szer.2,5;3,8 i 5cm .
Jeśli mam jakieś szersze elementy do wyboru,wtedy przyklejam dwa ,czy nawet 3 paski 5cm,ale trzeba bardzo uważać, aby były one  równiutko i blisko siebie.Wtedy nawet nie widać miejsca łączenia.Tu przydaje się cierpliwość i wprawa haha:)
Kochani potem przyklejone serwetki wygładzam opuszkiem palca(najczęściej wskazującym),czasem metodą  "pazurkową " wygładzam dziureczki  i wychodzi super.Jest gładziutko,klej trzyma extra i nic nie odchodzi po bokach, jak czasem w przypadku metody na żelazko .

I tym właśnie zajmowałam się ostatnimi czasy. Wieczory są długie więc można było posiedzieć i coś tam pokleić .
Jedni drukują gotowe grafiki,inni stemplują ,rysują ,haftują ,a ja na razie serwetkuję .

Podoba mi się ta papierowa zabawa,bo przecież serwetki też mają ciekawe wzorki.
Do moich kartek nie potrzebuję dużych kawałków,wystarczą czasem wybrane paski,jakieś elementy,aby wykonać skromną karteczkę .
Wszystkie serwetki od razu przyklejam na kartki z bloku technicznego,są więc usztywnione i fajnie je się docina.

Zobaczcie ile tych elemencików powstało,teraz tylko będę siegać po gotowe i karteczki w mig,no może dwa migi powstaną .



Czasami trafi się serwetka ,gdzie jej druga warstwa też fajnie się nadaje,jest nieco delikatniejsza,tworzy jakby taką mgiełkę .
Z tego co pamiętam to Ewcia(Efkaraj)też wpadła na pomysł wykorzystania tej warstwy metodą na żelazko i też wyglądało to extra.
A wiem co mówię,bo mam od Ewuni śliczną, świąteczną kartkę wykonaną  metodą na żelazko.
Zobaczcie kochani poniżej,w  kawałkach w zielonym kolorze wykorzystałam obie warstwy.



Zatem trochę się przygotowałam do II sezonu karteczkowania i zaczną powstawać jakieś wypocinki.
Może nie będą tak piękne jak Wasze,ale mi sprawiają niesamowitą frajdę i mam zamiar nadal je wykonywać .
Kochani gdyby ktoś miał za dużo i na zbyciu jakieś serwetki to ja bardzo chętnie przygarnę hehe:),w szczególności świąteczne motywy.
Już dziś z  góry dziekuję nieocenionej Anulce,która z tego co wiem szykuje kolejną  turę serwetek.

No dobra,pomysł zapodałam czas przejść do konkretów.

&&&&&

W styczniu szefowa karteczek Anulka,  jest również  naszą projektantką i inspiruje nas swoimi ślicznymi pracami .





Ania wymyśliła dla nas tzw. BINGO ,w którym mamy do wyboru różne warianty:w linii pionowej ,poziomej czy też po skosie.



Dwie pierwsze kartki powstały jakiś czas temu i idealnie mi podpasowały 

KWIAT NAPIS RAMKA
O ile mnie pamięć nie myli to ta śliczna serwetka jest od
Anitki T.


Druga karteczka,też kwiecista idealnie wpasowała się w :
CZERWONY NAPIS ZIELONY
Serwetka w te cudne róże pochodzi od naszej wspaniałej koleżanki Ilonki (Ams)


No to sprawa karteczek okazjonalnych załatwiona.
Teraz rozprawiam się ze świętami B.N.
Oczywiście dziecię na sankach wykonane metodą serwetkową na Danutkę haha :)czyli taśmę dwustronną

CZERWONY NAPIS ZIELONY

Następnie zabrałam się za święta wielkanocne.
Wykorzystując stempelek jaki dostałam od Gosi wykonałam karteczkę pasującą do :
KWIAT SZNUREK CZERWONY


Ponieważ do świąt wielkanocnych bliżej niż dalej,dlatego najwyższy czas zakasać rękawy, aby  wyrobić się  na czas.
Powstała kartka z serwetki,która jakoś mi niezbyt leżała do czasu,kiedy ją wykorzystałam .
Aby zrobić ten papierek z wiankami skorzystałam z dwóch kawałków taśmy dwustronnej o szer 3,8 i 5 cm .
Wyszło extra,łączenia taśm wcale nie widać .
Kiedyś próbowałam zrobić taki supełkowy kwiatek z włóczki, leżał w kącie i leżał aż doczekał się nowego mieszkanka. 
A na kartce zawarłam układ
KWIAT NITKA CZERWONY



A skoro rozbujałam się z karteczkami to wykonałam również kartkę dla Uli,która również postanowiła poprowadzić II sezon zabawy ,w którym  będziemy tworzyć same kartki na Boże Narodzenie.
W tym miesiącu na kartce miała znaleźć się jemioła.


No kochana przeszukałam wszystkie serwetki i tylko na jednej znalazłam jemiołę.

Ale lepszy rydz niż nic,prawda?

A tak wyszła mi owa karteczka.



A ponieważ kartka pasuje również do zabawy u Anuli
(KWIAT-SZNUREK-CZERWONY)
to też wyląduje na kolażu .



Coś dużo dziś u mnie tego czerwonego haha,ale jakoś tak się złożyło.

Mam nadzieję ,że dziewczyny karteczki zaakceptują i wszystko będzie zaliczone choć na marną trójczynę . 

A teraz zamykam jadaczkę ,bo za bardzo rozgadałam się:)

Kochani buziaki Wam posyłam,a  na rozgrzanie stawiam gorącą herbatkę z wkładką haha:)





środa, 4 stycznia 2017

Najzwyklejsze dziękuję

Kochani dziś post bezrobótkowy,bezzabawowy,bo muszę  podziękować za wszystkie karteczki i upominki jakie od Was dostałam przed i po świętach.
Mam nadzieję ,że moje skromne słowa wystarczą 

Pozwólcie ,że zacznę od ogromnej paczki jaka pewnego dnia przyjechała kurierem.
Stałam jak wryta,nie wiedząc kto jest jej adresatem. 
Wagowo było jakieś 10 kg,normalnie szok i kompletna pustka w głowie,kto jest sprawcą tej niespodzianki.
Po dłuższej chwili osłupienia,jak już doszłam do siebie, doczytałam ,że tym mikołajem jest jedna z moich kolorystek Ania T.
Aniu dziękowałam już kilkakrotnie ,ale to wciąż za mało,więc dziękuję jeszcze raz ,tu i teraz :)


Po otworzeniu tej wielkiej paki mym oczom ukazały się  kolorowe  włóczki,które za pozwoleniem Ani pojechały do mojej mamusi,która wie lepiej ode mnie jak je spożytkować .
Z tego co wiem, cieplutkie skarpetki już się robią :)

 Oprócz tego dostałam świetnego dębowiaczka,jakiego Ania robiła na naszą listopadową zabawę .
Aniu tego dębowiaczka porwała moja bratowa,bo idealnie jej spasował na wszystkie książki,papiery itd ,jakie musi codziennie tachać do szkoły.A ,że uczy w klasach 1-3 to sporo ma do noszenia .

Do prezentu była dołączona taka piękna bransoletka koralikowa,która została ze mną .

Ale to co kryło się dalej  wprawiło mnie w ogromne osłupienie.
Ania zapakowała,a właściwie napakowała po brzegi różne kawałki tapet.
Zobaczcie jaka pokaźna kupka .


Jednak wiem ,że ta kupka nie odzwierciedla ich rzeczywistej ilości,zatem zaczęłam rozkładać na podłodze te wszystkie kawałki i zobaczcie ile tego wyszło .
Pokusiłam się nawet o policzenie,wyszło ok 150 szt.
Normalnie SZOK!!!!!!!


 Są tam tak piękne tapety,tyle inspiracji i kolorów,że do dziś gębula mi się  śmieje od ucha do ucha.
Patrzcie jaką niektóre mają świetną fakturę i piękne wzorki.



Ależ mam już na nie fantastyczne pomysły.
Oczywiście nie omieszkam  zastosować te tapety w karteczkach na zabawy u dziewczyn i coś mi się zdaje,że sprawdzą się znakomicie .

 A już na sam koniec znalazłam cudną świąteczną kartkę z haftem krzyżykowym .



Aniu jeszcze raz wielkie dzięki za tak gabarytową i przemiłą niespodziankę .

A teraz przechodzę do kolejnych podziękowań za karteczki jakie do mnie dotarły.
Kolejność oczywiście przypadkowa .

Dziękuję Eli K.,która była też moją parą wymiankową w zabawie u Uli.


Dziękuję Uli K. za śliczną kartkę w fioletach 

Dziękuję za pamięć mojej kochanej Hanulce Pater.

Dziękuję Małgosi X

Dziękuję Dorotce od kota 

Dziękuję Ewuni Jurewicz za śliczne lampiony 

 Dzięki wielkie również dla Anitki T.

Podziękowania także należą się Ilonce (A.M.S)

Dziękuję Ani (Pawanna)


Dziękuję Lidzi (Czarna Dama)za karteczkę z piękną zawieszką 

Dziękuję Edytce z Szafirowego Zakątka

Dzięki wielkie dla Eli(ElizaArt)

Następne podziękowania są dla Anulki Iwańskiej ,która do karteczki dorzuciła śliczne dekupażowe zawieszki ,kilka bombek(na fotce ich nie ma bo zawisły na mojej choince)  oraz cennych  przydaśków


 Dzięki wiekie dla Agnieszki(Kwiatkosi)

Ślicznie dziękuję Ewuni(Evebellart)

Aniu (Nawanna) Tobie również ogromnie dziękuję za śliczną kartkę i przydaśkowe scrapki

Przyszła do mnie również karteczka od  Krysi K. ,dzięki kochana 

 Beatko (Ranya) Tobie także ślicznie dziękuję za ten cudny hafcik matematyczny i życzenia 

Przyszła także karteczka od Kasi z dziupli,dzięki Kasiulka 

Pamiętała o mnie również Marzenka (Micia),od której jest ta śliczna karteczka

Marzenka w drugiej paczuszcze przysłała  poniższą  choinkę, w podziękowaniu za udział w jej zabawie.
Dzięki kochana ,choineczka jest prześliczna .

To jeszcze nie koniec ,bo doszła po świętach kartka od Wiktorii z Mamuśkowych robótek ,dziękuję Wiki.

Dzięki wielkie dla Madzi (Allienor)

Nati (Natalia Stefaniak) Tobie też bardzo dziękuję 

Kazia Mazur sprawiła mi niespodziankę gwiazdeczką frywolitkową i życzeniami,dzięki kochana

Dziękuję Milence Chmiel za kartkę i życzenia 


Reniu (Renia Walczak ),dziękuję ślicznie 

Jeszcze życzenia przyszły od Ewuni (Hubka ),pięknie dziękuję 

Za życzenia i kartkę dziękuję Ewuni (Efkaraj )

I nas sam koniec dziękuję mojej kochanej Gosi (pasjonaty małgorzaty) za piękną kartkę,życzenia,troszkę przydaśków i ciepłą czapkę na zimę.
Idą duże  mrozy ,więc będzie czym przykryć łysawą już łepetynkę :))


Moi kochani bardzo Wam wszystkim dziękuję za pamięć ,za życzenia świąteczne i noworoczne,te namacalne,telefoniczne mailowe czy nawet osobiście złożone.
Jak dobrze ,że Was mam 

Buziaki i do zaśki :)