Dzień dobry !
Witam wszystkich serdecznie na początku kolejnego tygodnia i niestety już jesienią kalendarzową :(,chociaż na dworze jest tak miło i przyjemnie,że pogoda na taką porę roku nie wskazuje
Dziś przychodzę do Was z pomysłem całkiem z innej beczki .A mianowicie teraz w dobie telefonii komórkowej zapominamy jak to kiedyś bywało.Często był jeden telefon na całą. wieś ,albo trzeba było pędzić na pocztę Pamiętam jak w domu rodzinnym pojawił się telefon stacjonarny i jaka była radość kiedy podczas studiowania miałam łączność z rodzinką .Nie trzeba było ganiać po sąsiadach ,jedynie wykręcić numer,oczywiście z budki telefonicznej i kontakt był zapewniony,no nie będę wspominać o zakłóćeniach czy impulsach na karcie,bo to insza inszość.
A teraz cóż ,półka po takim telefonie stoi pusta więc ja postanowiłam ją jakoś zagospodarować i zrobiłam telefon atrapę,który będzie przypominał nam dawne czasy.
Ale żeby nie był całkiem bezużyteczny i tylko się kurzył dorobiłam mu szufladkę na biżuterię .
Myślę ,że taka szkatułka mogłaby być fajnym upominkiem na prezent .
Oczywiście troszkę go ożywiłam kwiatkami ,a że u mnie ostatnio kukurydziane na topie do takie do zestawu dołączyłam .
A jak mi to wszystko wyszło oceńcie sami
Oczywiście gdybym teraz drugi raz robiła to pewnie byłoby lepiej ,zastosowałabym inny kształt ,inny materiał ,ale wiadomo,że pierwszy raz zawsze inaczej wychodzi .W końcu człowiek uczy się na własnych błędach całe życie.Więc jest jak jest i niech już taki wariant telefonu zostanie .
Na dziś to tyle.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie :))
Kolejne prace pewnie już będą świąteczne,chyba że coś innego nagle wpadnie do głowy:)
DANUTKA:)))
