poniedziałek, 13 stycznia 2014

Połączenie papieru ze sznurkiem czyli serduszko okazjonalne

Dzień dobry kochani!
Ostatnio tak się rozleniwiłam,że jakoś nie mogę się rozkręcić na dobre.Widać nadal jest mi potrzebny odpoczynek i przede wszystkim spokój ducha i ciała.Nie chę narzekać na zdrowie,bo co kogo to obchodzi,o pogodzie też nie ma za bardzo co pisać ,bo występują ciągle jakieś anomalie w przyrodzie.

Pozostało mi jedynie napisać,że zrobiłam takie sobie serduszko ,które może być upominkiem na zbliżający się Dzień Babci i Dziadka lub też na walentynki.

Nie chciałam robić czerwonego,bo taka już moja czasem przewrotna natura,więc zrobiłam serduszko w różowym kolorze.Połączyłam coś co uwielbiam czyli sznurek z papierem  a właściwie,ręcznikiem papierowym z wikolem .
Jest dosyć spore więc fajnie się może prezentować gdziekolwiek się je zawiesi.

Oczywiście fotki nie są udane, bo kolor nie tak wychodzi jak powinien ,a ja nie mam siły nadal się z tym męczyć.
Dłużej już nie będę zrzędliwa i  szybko  pokazuję moje serducho 



Tu na czarnym tle 



W środku nie mogło oczywiście zabraknąć różyczki ,którą zrobiłam z papieru 

A tak serduszko prezentuje się na ścianie  i jak widać tutaj też kolor różu nie jest taki  jak w rzeczywistości 


Gdyby ktoś zechciał zobaczyć inne moje serduszka ze  sznurka jutowego to zapraszam do kliknięcia tutaj

A teraz już uciekam ,aby nie narzekać za bardzo .
Zrobię sobie gorącej herbatki i zacznę dłubać kolejną pracę,która wymaga ode mnie sporo czasu i treningu.Ale o tym następnym razem .
Zapraszam kochani do kolejnych wizyt i dziękuję za to,że nadal zaglądacie na bloga,piszecie   i wspieracie dobrym słowem .

Do zobaczyska na kolejnych postach:)

Danutka:)))




czwartek, 9 stycznia 2014

Jak zrobić cegiełkowy obrazek z doniczką i kwiatami z papieru -kursik

Witajcie moje mróweczki i pracusie bardzo serdecznie!
Teraz mam wreszcie więcej wolnego czasu,terminy na razie nie gonią i mogę z przyjemnością oddać się tworzeniu i wymyślaniu .Mogę  usiąść sobie spokojnie,przemyśleć co nie co,zacząć działać w innych technikach,uczyć się nowego i nieznanego.Myślę,że te dobre dwa tygodnie nie robienia robótkowego dobrze wyjdą mi na zdrowie .

Dlatego z  okazji mojego pierwszego roboczego posta w tym roku przygotowałam kursik na nietypową pracę.
Ponieważ nie umiem malować obrazów to czasami lubię sobie je zrobić w inny sposób.Pomysł na dzisiejszy obrazek powstał już jakiś czas temu, przy okazji robienia kominka klik  tylko ,że wtedy nie miałam czasu, aby się za to wziąć.

Wiem,że kurs na moje obrazki ze sznurka tutaj  przypadł niektórym osobom  do gustu ,co więcej  dostałam na maila nawet fotki z pracami co mnie bardzo raduje i cieszy ,że są jednak osoby, które z tych kursów korzystają.
Dlatego pomyślałam,że może i ten kursik kogoś zainteresuje i zainspiruje.
Koszt wykonania nie jest drogi ,jak sami zobaczycie wiele rzeczy macie w domu,nie trzeba w nic się zaopatrywać,wystarczą dobre chęci i zarezerwowany czas.
A tu mała foteczka co będziemy robić 



A teraz  do dzieła:)

Potrzebujemy prostokąt z kartonu   o wymiarach mniej więcej 20x30cm lub też można kupić  gotową tekturę w hurtowniach papierniczych ,kto jak woli.Ja mam w domu sporo kartonów z zaprzyjaźnionego sklepiku więc nie narażam się na niepotrzebne koszty i robię z tego co mam 



Kolejnym ważnym składnikiem są znane Wam z innych kursów(kwiaty,gwiazdki itp) tacki styropianowe.
Lubię je ponieważ są bardzo leciutkie i świetnie się je maluje farbami.Jeśli ktoś ich nie ma można oczywiście zastąpić je kawałkami grubszej tektury.

Z tych tacek należy sobie powycinać prostokąty i kwadraty ,moje mają wymiary 2x5 cm i te drugie są o połowę mniejsze


Zaczynamy przyklejanie elementów klejem na gorąco lub  np. wikolem 


Oczywiście w trakcie klejenia jeszcze czasem docinamy kawałki tak aby nam pasowało i układało się ,nie musi to być idealnie i jak pod linijkę ,bowiem wtedy jest ciekawszy efekt i murek będzie bardziej naturalny

 Następnie wycinamy prostokąt wielkości takiej jaką chcemy mieć donicę,mój ma 5x12 cm   , przyklejamy do kawałka tacki i razem wszystko wycinamy 

 Taki już przyklejony kawałek zaginamy za pomocą linijki aby porobily się spękania na tacce


 Oczywiście w podobny sposób należy dorobić dno donicy


 Pamiętajmy aby tackę przykleić od spodu donicy a nie od góry 


 I tu już prawie gotowa doniczka 

 Następnie trzeba pomalować czarną farbą całą naszą cegiełkową powierzchnię ze szczelinami włącznie


Dalej wykorzystałam  białe złoto,które bardzo lubię stosować w pracach ,bo nie jest zbyt błyszczące  i daje fajny efekt.Ale równie dobrze można wykorzystać złotol czy inną ulubioną farbę 

 Małą gąbeczką staramy się nanosić  złoto na donicę  jak i na naszą ściankę 

Ja starałam się tym złotem tak tapować,aby po jednej stronie było bardziej widoczne i mocniej a po drugiej słabiej,coś na zasadzie cieniowania 

Tylko czy to cieniowanie mi wyszło pozostawiam waszej ocenie.

Teraz kolejna sprawa.Robimy uchwyt do donicy,można go zrobić ze zwykłego drutu odpowiednio wygiętego 


Można ten drut  w ten sposób doczepić i np owinąć wstążą czy jakimś sznurkiem 

lub można wykorzystać niepotrzebny jakiś łańcuch ,co prawda mój jest troszkę za drobny ale i tak go użyłam 
 Jeszcze będziemy potrzebować coś, aby zawiesić donicę ,ja używam tu jedną z tych  szpilek do tablicy korkowej ,którą  pomalowałam na złoto 


Dalej należy przykleić donicę do ścianki .
Ponieważ na fotce słabo widać to miejsce gdzie jest doniczka podpisałam jej nazwą .W rzeczywistości widać ją bardzo dobrze .

 dalej należy  odmierzyć odległość łańcucha i przypiąć szpilę ,ale łańcuch zdjąć na czas wykończenia 
 Kochani i tutaj coś co zajęło mi najwiecej czasu.Przez prawie 3 godziny robiłam takie oto 5 kwiatów.
Niby proste ,wyciąć ,zwinąć,nawinąć ,uformować  odpowiednio środki a jednak szło mi to jak krew z nosa.Może dlatego ,że robiłam je pierwszy raz i to w powiększeniu .

Prac i obrazków  z różami robiłam już sporo ,a z takimi kwiatkami jeszcze nic nie było.Ale Wy możecie robić swoje prace z kwiatami  jakimi chcecie,czy to krepinowymi czy nawet sztucznymi.

Ja to lubię się zawsze pomęczyć ,bo to jest właśnie sama przyjemność tworzenia .A Ci co sami robią kwiaty z papieru wiedzą   co mam na myśli i jakie to może być pracochłonne zajęcie .


No i takie kwiatuchy podoklejałam

Dalej nie pokazuję ,bo tu już niech działa Wasza wyobraźnia.Stwórzcie sami jakąś kompozycję i cieszcie się z efektu.
A moje wypocinki wyglądają w ten sposób

recykling










Teraz tylko dorobić z tyłu jakiś haczyk lub sznurek   i zawiesić na ścianę gdzie tam chcecie .
W ten oto sposób dotarliśmy do końca kursiku.
Dziękuję wszystkim za chwilę uwagi i poświęcony czas .

Mam cichą nadzieję,że i  propozycja innych kolorystycznie cegiełek  komuś się spodoba. 

Bo w końcu cegły nie zawsze muszą być w ocieniach ceglastych :)
A teraz będę już kończyć i skupiać się na kolejnej mojej pracy.

Do zobaczyska w sieci 

DANUTKA:)))











niedziela, 5 stycznia 2014

Tak całkiem z innej beczki-kulinarnie

Kochani dziękuję Wam za życzenia noworoczne ,jesteście kochani,że pamiętacie i o mojej skromnej osobie.
Dzisiejszy post  będzie całkiem inny od wszystkich.Otóż nadal sobie odpoczywam od robótek,wreszcie mam troszkę czasu na swoje przemyślenia,oddanie się innym pasjom.

Przez tą świąteczną gorączkę człowiek nie miał na nic czasu,ale teraz się to zmieni.Powracam do mojego ulubionego sportu jakim jest jazda rowerem oraz różne ćwiczenia aerobowe,czas w końcu zrzucić zbędne kilogramy,a niestety troszkę ich się nazbierało.

Druga sprawa to moja dieta,która od pewnego czasu ze względów zdrowotnych musiała ulec pewnej modyfikacji.
Ja zawsze odżywiałam się w miarę zdrowo,jadłam dużo warzyw,kasz,pieczywo ciemne,wartościowe białko  itp. Jednak jeszcze przed świętami musiałam  ograniczyć produkty glutenowe i mleczne aby nie obciążąć chorego żołądka i dlatego zaczęłam piec sama chleb z mąki orkiszowej.Powiem Wam ,że chlebuś wychodzi przepyszny i smakuje mi chyba najbardziej ze wszystkich chlebów jakie jadałm do tej pory.Aby sobie urozmaicić menu muszę niestety eksperymentować w kuchni.

Ostatnio kupiłam bezglutenowy makaron i powiem Wam ,że strasznie mi to paskudztwo nie smakowało,więcej już go nie kupię.Natomiast zaczęłam używać różnych zdrowych produktów ,które nawet mi bardzo smakują ,np,ziarenka amarantusa, płatki ryżowe ,całe ziarna orkiszu itp.W mojej kuchni pojawiła się mąka ryżowa,której nigdy nie używałam .

Niestety problemem staje się robienie czasem dwóch czy 3 nawet potraw,bo domownicy oczywiście wolą zwykłe schabowe niż moje śmieszne mikstury.Ale jak tylko mogę staram  się ich jakoś przyzwyczajać do nowych  potraw i smaków.

Jak widzicie troszkę mi się życie pokomplikowało i w te święta jak nigdy ,nie byłam wcale objedzona .Ale jednak  brakowało w ustach smaku pewnych potraw,że o moich ulubionych pierogach nie wspomnę.
Dlatego pomyślałam sobie ,że jak tylko nadarzy się okazja spróbuję zrobię babkę według mojego starego przepisu,ale zamiast zwykłej mąki użyję mąki orkiszowej .

Kiedyś dosyć często piekłam chleb z zakwasu żytniego i był rewelacyjny,teraz piękę  z orkiszowej  już od jakiegoś czasu i zawcze wychodzi też  przepyszny.

Natomiast ciasta nie robiłam nigdy,więc dziś  podczas robienia obiadu pomyślałam ,że sobie ukręcę taką  eksperymentalną babę.

Wyszła przepięknie,równiutka i ponad formę,niestety o smaku się przekonam przy popołudniowej herbatce,bo o kawie muszę na razie zapomnieć,chyba ze zaparzę sobie orkiszową ,którą ostatnio nabyłam .
Szkoda tylko,że to co jest zdrowsze jest niestety takie drogie:(
Ale zaczynam się rozpisywać ,więc pomalutku kończę moje dzisiejsze wywody dietetyczne i już szybciutko pokazuję Wam moją dzisiejszą babunię.

Teraz wystarczy tylko ją polać jakąś polewą bądź posypać pudrem i mam gotowe ciasto na jutrzejsze święto.

A teraz dziękuję za chwilkę uwagi,a jeśli ktoś ma jakieś ciekawe pomysły na pyszne potrawy bezglutenowe lub ciasta to z chęcią skorzystam.
Wiem ,że w sieci jest tego pełno,ale mi chodzi o takie sprawdzone i smaczniutkie.

Miłego popołudnia niedzielnego:)


DANUTKA:)))







piątek, 3 stycznia 2014

Życzenia noworoczne z małym poślizgiem i pamiątkowe karteczki świąteczne

Witajcie moi mili!

Troszkę z małym poślizgiem składam wszystkim moim znajomym,nieznajomym,bywalcom i podgladaczom wszystkiego co można sobie tylko wymarzyć w Nowym Roku 2014.
Niech będzie lepszy ,albo chociaż taki sam jak poprzedni.
Nie będę robić żadnych podsumowań ,podliczeń starego roku ,powiem tylko jedno ,że jeśli chodzi o życie blogowe i moje prace to był bardzo udany rok.
Jeśli 2014 będzie taki jak ubiegły to nie mam nic przeciwko.

W święta zadzwoniła do mnie Dorotka mieszkająca w Anglii,czym sprawiła mi ogromną radość.Fantastycznie jest usłyszeć  głos kogoś kogo  znamy tylko ze świata blogowego.
Dziękuję Ci kochana i buziaki przesyłam ogromne:))

Sylwester zleciał jakby z z bicza strzelił,u mnie był bardzo udany,wesoły i bawiłam się świetnie do białego rana i do tego w przebraniu.
Znajomych i ciekawych zapraszam na fejsa do obejrzenia albumu z mojej sylwestrowej prywatki.

Kochani wiem ,że u Was były również posty z  życzeniami noworocznymi , za które bardzo dziękuję z całego serducha.

Tak to już jest ,że jak odpoczywam to na całego z dala od blogowania i fejsa,tak jest mi wtedy dobrze,mogę się wówczas skupiać na tym co jest w danej chwili istotne.
Mam nadzieję,że mi wybaczycie moją nieobecność ,zaglądnę do Was z całą pewnością ,nadrobię zaległości ,ale komentarzy raczej nie ponadrabiam jest tego zbyt wiele,a nie lubię robić tego w pośpiechu i po to tylko aby były.Dlatego z góry uprzedzam i przepraszam .Ale od dziś już jestem z Wami tak często jak tylko czas mi pozwoli.

A na koniec serdecznie chcę  podziękować kilku osobom za przepiękne karteczki świąteczne

Dziękuję Ewuniu

Dziękuję Zuziu



Dziękuję Dobrusiu
Kochane sprawiłyście mi tym ogromną radość,dlatego ściskam Was mocno i pozdrawiam serdecznie:)

A teraz czas pomyśleć o małym robótkowaniu,ale to chyba dopiero po niedzieli,bo zbieram cały czas siły na kolejny rok pełen nowych pomysłów.

Miłego weekendu:)


DANUTKA:)))