sobota, 21 listopada 2015

Co za dużo to niezdrowo-kolejne makramki

Czołem  wszyscy!
Niestety  ja znów dziś będę pokazywać  prace które powstały jakiś czas temu,a jeszcze nie były pokazywane na blogu.

Dziś sporo siedziałam w kuchni robiąc kompoty z jabłek, nastawiłam na ocet jabłkowy i zakwas buraczany.Poza tym troszkę karkówki wylądowało w słoikach jako tzw.słoikówka .
Nie ma to jak swojskie przetwory,bez tych wszystkich ulepszaczy i świństw jakie nam przemysł serwuje.

Pierwszy raz robiłam miodowo -orzechową"odżywkę dla mózgu" dla mojej  uczącej się młodzieży ,choć nadaje się w sumie dla wszystkich .
Gdyby ktoś był zainteresowany przepisem to proszę pisać śmiało w komentarzu ,jak znajdę chwilkę to rozpiszę czego potrzeba i jak to zrobić .
Fotek nie wrzucam, bo przecież nie będę słoikami posta zapełniać .Ciekawi mnie strasznie ta odżywka ,w słoiku wygląda jak taka krówka ciągutka ,łyżkę oblizałam i wiem ,że będzie pycha.Niestety ja sobie nie pojem,ale młodzi jak najbardziej,oby tylko za często nie mieli wymówki,że muszą choć troszeczkę bo klasówki im się mnożą haha:)

No dobra tyle wstępu wystarczy .
Zatem biorę się za prezentację prac jakie poleciały do ....
No właśnie dla kogo?

Oprócz kompletu jaki już pokazywałam tutaj powstała też bransoletka w  zielonych kolorach dla mojej kochanej Krysi
Zapewniam ,że to nie ostatnia jaka do niej poleciała.




Specjalnie na  urodziny Natki powstała w czarno-fioletowych kolorkach 



 Taka sama ale z czerwownymi   frozenkami powstała jeszcze we wrześniu,kiedy zaczęliśmy się uczyć węzła frywolitkowego u Joasi i ta bransoletka poleciała do mojej przyjaciółki 




A bawiąc się któregoś wieczoru koralikami powlekanymi i próbując te cholerne węzły żebrowe powstała  bransoletka,która już została zburzona od razu po zrobieniu fotek.
Gdyby była w całości robiona z koralików to może byłoby do przejścia,a z tak dorabianymi bokami coś mi nie pasowało.Zresztą przyszła znajoma i gdy założyła ją to stwierdziła to samo .
Zatem nie miałam żadnych oporów aby ją pociachać ,bo wiem że w każdej chwili mogę sobie zrobić nową.





Myślę ,że tyle fotek na dziś starczy.
Jeśli myślicie, że to koniec bransoletek ,to muszę Was zasmucić ,jest jeszcze kilka w zanadrzu haha:)
Ale dziś już ich nie pokażę ,bo co za dużo to niezdrowo :)

Kochani za każdym razem przypominam o naszych wspólnych zabawach.
Czasu jest jeszcze sporo ,więc czekam na kolejne osoby jakie dołączą do Cyklicznych Kolorków i nowego wyzwania "Bliżej natury".

A na koniec pozdrawiam wszystkich serdecznie :)))






35 komentarzy:

  1. Danuś, ta miodowa orzechówka bardzo mnie zainteresowała, ale jak przeczytałam, że dla młodzieży, to dałam sobie na ,,zatrzymanie" ;););) No i stałam się bardziej zainteresowana biżuterią, czyli bransoletkami;) Wszystkie piękne, ale najbardziej podoba mi się ta ostania, czyli pleciona z jakiegoś sznurka;) Chyba właśnie taki mam, więc może z niego uda mi się wyczarować te makramę... Ojej, dlaczego ja tego załapać nie mogę? Niby takie to proste, ale zapominam kolejność przeplatania... Nawet nie wiedziałam, że ze mnie taka ,,fujara"? Zazdroszczę Ci tych umiejętności, bo chciałabym zrobić taką bransoletkę, do której nie potrzeba tych zaczepów... Koniec ,,bajdurzenia";) Może kiedyś ,,dojrzeję" do tych splotów. Pozdrawiam Cię cieplutko i przesyłam moc buziaków;)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładne bransoletki, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Danusiu, super bransoletki:) Sporo ich naprodukowałaś:) To teraz wiem skąd tak duże postępy w sznureczkach;) Ta ostatnia też mi się podoba, ja lubię jak jest coś tylko z przodu bransoletki, no chyba, ze na ręku jakoś nie pasowało:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widze, że tworzenie bransoletek wciągnęło CIę na maksa. Są fajne więc zawsze miło się je podziwia, ale powiem szczerze że brakuje mi Twojej zimnej porcelany czy pudełek z haftem wstążeczkowym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajniutkie bransoletki, a te koraliki frozen są świetne. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak tak dalej będziesz kusić tymi bransoletkami, to chyba sama zasiądę i se uplete... o!!! jest jednak jeden mankament- mózg już za ciasny na wszelakie nauki :p Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Danuś bransoletki są super i ja chcę jeszcze:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale produkcja hurtowa :) Bardzo ładne te bransoletki, wszystkie :)
    A tą odżywką dla mózgu jestem bardzo zainteresowana :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacyjne bransoletki, ale ta czarno fioletowa jest najpiękniejsza na świecie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochaniutka Ty Moja , branzoletka biała z fioletowymi kuleczkami zachwyciła mnie kompletnie, ależ pięknie ona wygląda! Bardzo mi się podoba zestawienie małych i dużych kuleczek. Pięknie Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiesz Danusiu podziwiam Cię przede wszystkim za wytrwałość z jaką dążysz do doskonałości , Ciekawa jestem kiedy nastąpi ten moment i skorzystasz z motta autorstwa G. Hauptmana jakie mam na swoim blogu
    "Gdy tylko człowiek staje się w czymś mistrzem, winien zostać uczniem w czymś innym". (Gerhart Hauptmann) I co będzie następne na tapecie ??
    A wracając do Bransoletek to o dziwo podoba mi się najbardziej własnie ta którą rozwaliłaś :-) Jest a właściwie była taka inna nietypowa .
    Poza tym myślę, że z uwagi na mój wiek ta odżywka dla mózgu chyba by mi sie przydała , więc poproszę o przepis.
    Buziaczki i lecę do siebie coś naskrobać ,

    OdpowiedzUsuń
  12. No dobra Danuś. Namachałaś tych bransoletek jak licho. Widac ostro ćwiczyłas przeplatanie. Wszystkie sa wspaniałe. Podoba mi sie ta, która Tobie się nie spodobała. Jakby co zawsze możesz sobie zrobic nową. To prawda, bo przeciez juz mistrzowsko lecisz z tymi węzełkami. Tu sprawdza sie przysłowie, że trning czyni mistrza. Pogratulowac należy zapału i cierpliwości. Buziaczki kochana i czekam na jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne bransoletki! Pięknie wyglądaja. Jesteś wytrwała w tych plecionkach i wiedzę, że coraz lepiej Ci to wychodzi!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak przeczytałam, że ta ostatnia już jest pociachana, to ech... Myślę, że koniecznie powinnaś zrobić podobną, bo prezentuje się mega ciekawie, jest taka "inna" niż wszystkie :-)
    Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znowu pięknie. Piękna biżuteria. Danusiu Ty masz najzdolniejsze łapki pod słońcem:)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  16. Danusiu wspaniała produkcja, co jedna to ładniejsza i ciekawsza :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A mnie do zakochania doprowadziła oczywiście ta z czerwonymi koralikami. To dopiero piękność:) ta do pociachania też bardzo ładna, układ koralików mi się spodobał, szkoda, że źle się układała.

    OdpowiedzUsuń
  18. Każda z bransoletek inna pod względem formy i koloru:) I każda ładna :) Szkoda, że zlikwidowałaś ostatnią - była bardzo oryginalna pod względem kształtu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. To prawda Danusiu, co za dużo, to niezdrowo, dlatego daję sobie spokój z nadrabianiem blogowych zaległości, bo i tak ich nie nadrobię i zaczynam czytać Was na bieżąco. Bransoletka, którą pocięłaś była tak samo piękna jaki i pozostałe.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystkie ładne, każda na swój sposób :) podziwiam i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dawaj te zdjęcia - fajnie się je ogląda, raczej trudno się znudzić :) Czerwona i fioletowa są zachwycające.
    Podziwiam odwagę w pociachaniu nieudanej bransoletki - powoli też dojrzewam do unicestwiania nieudanych wytworów - co prawda z cięciem lalki jest gorzej, niż sznurka w makramie...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Danusiu, Twoich makramek nigdy za dużo :) Więc pokazuj dalej na zdrowie ;-D

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne te makramowe bransoletki,jakoś jeszcze sama nie odważyłam się ich spróbować rzrobić .Może kiedyś.
    D:) P.

    OdpowiedzUsuń
  24. Tostatnia bransoleta jest bombowa. Pozdrawiam i lecę dalej nadrabiać zaległości

    OdpowiedzUsuń
  25. Prześliczne bransoletki, ja próbowałam robić, ale nie mam cierpliwości do plątania tych nitek, choć to przecież podobne do frywolitki. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Wszystkie są śliczne i pięknie wykonane. Jestem pewna, że znów udało Ci się uszczęśliwić kilka osób.
    Przesyłam buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  27. Lovely bracelets!!!
    Would you like to follow each other? let me know...
    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  28. Danusiu, jestem pełna zachwytu nad Twoimi bransoletkami. Nie wiem kiedy na wszystko znajdujesz czas. Wiem, to młodość! Człowiekowi młodemu wszystko pali się w dłoniach.:)
    Moją faworytą jest ta w fioletach! Cudo!
    Kochana jestem zainteresowana miodowo-orzechowym wynalazkiem na mózg. Zrobię wnukom i sobie, ostatnio dużo zapominam:)))
    Całuję , Ania.

    OdpowiedzUsuń
  29. jak robisz ocet jabłkowy?
    bo potrzebowska jestem ;-D

    OdpowiedzUsuń
  30. Wszystkie są piękne,ale ta czerwono-czarna to po prostu poezja

    OdpowiedzUsuń
  31. Bransoletki piękniuchne, ja jednak nie mam odwagi zabrać się za drobne koraliki, wolę kamienie i raczę takie większe. A ponieważ młodzież przed sesją, to jestem zainteresowana miksturą "na mózg" (ha, ha, ha). :))

    OdpowiedzUsuń

Z całego serducha dziękuję kochani za Waszą obecność, każde pozostawione słowo ,które nadają sens temu co kocham i co robię :)