czwartek, 2 października 2014

Zdrowo,marchewkowo i jesiennie , róże w koszyczku - zimna porcelana

Czołem wszystkim !
Po wczorajszym bardzo emocjonującym dniu ,kiedy pojawił się nowy kolor i było podsumowanie wszystkich czerwieni  tu i tu ,mogę na spokojnie przejść do porządku dziennego.
Czyli na sam początek dziękuję za wszystkie komentarze pod moimi postami,które ostatnio się pojawiły.Cieszą mnie Wasze słowa,motywują do dalszej pracy zarówno robótkowej jak i w kwestii zabawy kolorkami.
Serdecznie witam nowych  podglądaczy mojego blogusia.To bardzo miłe,że dopisujecie się bez żadnego przymusu(bo takiego nawet nie w zabawie) i chcecie zostać na dłużej.

Nie będę się powtarzać i pisać ,jak bardzo się cieszę ,że nasza rodzina artystek ciągle się powiększa,bo one same pewnie czują to co ja.
Jak to mówi Ilonka dziś wpadłam wyżyć się literacko ,coś naskrobać i pokazać nową pracę .
Ale zacznę od warzywka jaką jest marchewka.
Chyba lubimy ją wszyscy:młodziutką ,surową ,z groszkiem ,w sałatce,surówce ,zasmażoną ,gotowaną itd.
Mi z jesienią nie tylko kojarzą się liście,kasztany czy grzyby,ale również marchewki.Teraz jest na nie sezon,zbieranie swoich plnów ogrodowych ,przetwarzanie ,mrożenie itd.
A wiem co mówię bo blisko mnie jest zakład przetwórstwa tego oto warzywka (i innych również) i widzę jak tonami ją przywożą z pół.



Spójrzcie jakie fajnego serducho można z niej zrobić 
Ale żeby nie było ,że ja taka porządna haha,to wrzucam też inne cuda natury.
Tylko nie mówcie ,że jestem zbereźnica,mam po prostu ochotę rozweselić ponurasów i tych co mają głupie skojarzenia .Kurcze ja mam je  zawsze jak widzę jakieś odrosty,przerosty czy inne przeprosty ,chyba muszę  iść się  leczyć .




 Zapewniam Was,że takich dziwolągów jest cała masa.
Humorek sobie poprawiliśmy to czas przejść do sedna .

Zrobiłam małą odskocznię od świeczników i zmajstrowałam mały koszyczek z kwiatkami.
Różyczki są  troszkę inne niż Wam pokazywałam niedawno w historii  mojej róży   klik ,bo nie do końca są  rozwinięte.
Kolor typowo jesienny ,osadzony w wątku marchewkowym,a ja od kilku dni eksperymentuję z  barwnikami spożywczymi i sprawdzam czy aby one  mnie  nie uczulają ,jak tamte ostatnio.
Liście też inne ,jeszcze takie niedopracowane z poszukiwań tych lepszych ,ale myślę ,że fajnego kształtu i warte użycia .
Koszyczek zrobiłam z pojemnika po czymś tam ,oplotłam sznurkiem,dorobiłam pałąk ,kwiatki powbijałam w gąbkę  florystyczną i mam jeden jedyny egzemplarz u siebie w  domu .
A teraz zapraszam na krótką prezentację 
koszyki,sznurek jutowy






I na ten moment kończę  piasanie.Muszę odpocząć od blogowania i  zresetować się po intensywnych kilku dniach siedzenia na kompie.Oczywiście zaglądnę do Was w wolnych chwilach i zobaczę cóż nowego się wylęgło w Waszych główkach .

Zapowiada się piękny dzionek, bo u mnie cudnie świeci  słoneczko  i może tak utrzyma się przez resztę dnia,byłoby super.

Pozdróweczka dla wszystkich co tu zaglądają i miłego dnia :)



35 komentarzy:

  1. Piękny koszyczek:)) Różyczki idealne:)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Danusiu kochana Twoje marcheweczki są świetne, uśmiałam się porządnie. To są prawdziwe cuda natury. Ja uwielbiam marchewki pod każdą postacią, w końcu to samo zdrowie. A Twój koszyczek z różyczkami jest przecudowny, Pięknie wyglądają w tym kolorze, ach mieć takie cudeńka w domu, jakie Ty tworzysz. Zazdroszczę Ci słoneczka bo u nas od dwóch dni ponurawo i nawet jakieś przeziębienie się do mnie przyplątało. Buziaki przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marchewka, przeurocza, smaczna, zdrowa, najlepiej na surowo spożywana. Jej naturalne kształty, jakie udało Ci się znaleźć na fotkach z netu, według norm unijnych dyskwakifikują ją do sprzedaży, ale my ją i tak zjadamy.
    Podsumowanie maratonu wrześniowego kolorku, musiało wiele Cię kosztować energii, zaangażowania, nie dziwota, że chcesz odpocząć, zasłużyłaś. Odpoczywaj ciesząc się słoneczkiem.
    Koszyczek cudnej urody, z różyczkami i kolejnym kawałkiem juty. Wiesz, tak się zastanawiam, ile Ty tego materiału kupiłaś, chyba całą belę, bo gdzie nie spojrzę tam go widzę, ale efekt, oczywiście robi niesamowity.
    Pozdrówka przesyłam Imienniczka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale się uśmiałam z tych marchewek :)
    A różyczki przepiękne. Ta wystająca z koszyczka z boku jest najlepsza :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Danusiu obyś częściej wpadała się wyżyć literacko;) - humorek poprawiony, bo u mnie szaro, buro, ponuro no i leje:(
    Jesteś jak Zosia Samosia;) - wszystko sama od A do Zet. Wyczarowałaś koszyczek, wpięłaś śliczniutkie różyczki - takie marchewkowe;) oraz jutkę. Wszystko razem tworzy śliczną całość:)
    Wypocznij:) Buziaczki:) Kasia

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak Ty to umiesz tak pięknie i zrobić, i ozdobić, i pokazać... pięknie!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały koszyczek kolorek róż cudowny Jak to dobrze, że masz taki zapas juty bo wygląda obłędnie w każdym wcieleniu: ) Marcheweczki Przytulanki są kochane Gorąco pozdrawiam i życzę Milego odpoczynku: )

    OdpowiedzUsuń
  8. Marchewki Danusiu są tak realistyczne że nie trzeba się wysilać, żeby mieć odpowiednie skojarzeni:))
    Koszyczek z różyczkami cudny- tutaj już osiągnęłaś mistrzostwo:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny koszyczek
    Ja też mam odpowiednie skojarzenia

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczności te różyczki zaczarowały mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Marchewki super! Twoje róże w koszyczku są cudownie piękne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyszperałaś bardzo "ciekawe" marchewki ;) A koszyczek róż bardzo piękny, pełen uroku.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Heeee marchewki pierwszorzędne, a różyczki w cudnym kolorze i pięknie wykonane. Widać rękę mistrzyni.

    OdpowiedzUsuń
  14. Danusia szalejesz kochana;))Jak Ty się wyrabiasz z tym wszystkim?Zabawy ,swoje robótkowanie,pisanie postów.podziwiam;)
    Kochana skąd Ty te marchewy wytrzasnęłaś?Co jedna to fajniejsza;))
    Zrobiłaś kolejne cudeńko.Różyczki mistrzowskie,ich pomarańczowy kolor idealnie pasuje do Twojej ulubionej juty;) Jesteś mega twórczo zakręcona;)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  15. No tak całą nasza Danuśka - nic tylko w żarty wszystko obraca - ja natomiast po ostrzeżeniu na FB nie mam jakoś mobilizacji do niczego - więc te marchowkowy twój post wrócił mi wiare w siebie - kochana a tera lecę napić się szampana myślę że zostawiłąś dla mnie a w duszy z lekami mam stresa jak wół beż krowy - papappa idę na następne twoje posty bo przecież za tobą nadążyć to jakaś masakra - hihihihihi

    OdpowiedzUsuń
  16. o proszę ja się tu wpisałąm - mam już dość - tego ups wystąpił bląd - tego zaniku netu potem cyrki - marchewy są odlotowe a ja lecę dalej do ciebie mam nadzieję że szampan dla mnie zostawiłąś - uffffffffffff buziaki ślę ogromne a jak mnie tu nie ma - to już wiesz w czym rzecz pappapapap Mariii

    OdpowiedzUsuń
  17. Marcheweczki są the best, koszyczek cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Różyczki wystrzałowe :) Koszyczek zresztą też :) A najbardziej podoba mi się "z czegoś tam zrobiłam" - haha :) A wygląda jak specjalnie do tego celu przeznaczone :) A marchewki... no cóż całkiem smaczne warzywko. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No kurna felek , przez te Twoje podwójne posty jednego dnia ani chybi cos przegapię ?? Tak się przejęłam tym plinowaniem regulaminu , że zapomniałam o marchewkach . Aś zajebiste i te cuda natury i te marchekowe różyczki. Znowu wyczrowałas cudny koszyczek i muszę Ci powiedziec , że ten kolor pieknie pasuje do różyczek . jednego tylko zrozumiec nie mogę, masz jakąś inną dłuższą dobe od mojej??? Kiedy Ty na to wszystko czas znajdujesz ??
    Wróciłam się raz jeszcze do góry popatrzeć na te różyczki , no są niesamowite.
    Pozdrawiam , buziaczki i lece dalej

    OdpowiedzUsuń
  20. Danusiu cudny koszyczek Ci wyszedł :) A te marchewkowe różyczki sa cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczne marchewkowe rózyczki. Oj doprawdy kolorki, jak marzenie. od razu poprawia się nastrój - ze swojej strony mogę zaoferować surówkę z marchewki a bo i teraz ona najsmaczniejsza. Pozdrawiam Danusiu

    OdpowiedzUsuń
  22. No i już myślałam, że pojawi się koszyczek z darami jesieni...Piękne te różyczki - jak wszystkie inne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Koszyczek jest super, z tymi "marchewkowymi" różami, sznurkiem i jutą. Właśnie takie naturalne dekoracje są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Boski koszyczek i marchewkowe różyczki też :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Marchewki są świetne !!!
    Nie ma to jak dobry humorek z samego rana !!! ;)
    A koszyczek z różyczkami jest piękny !!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Danusiu jak patrze na te Twoje cuda to zawsze mam ochotę spróbować tej zimnej porcelany ale jakoś się jeszcze nie odważyłam :) Koszyk po prostu przepiękny a marcheweczki wywołały u mnie uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawe. co by Freud na marchewki powiedział? ;-) Różyczki mają przepiękny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ty zboczuchu !!!! Takie marchewy prezentujesz zboczone, że aż mi się zachciało...... jeść oczywiście. Koszyczek z różyczkami bardzo ładny, choć mimo marchewek, mi przychodzi na myśl rudy rydz :) Chyba muszę iść na grzyby, bo mnie coś zbiera, hihi

    OdpowiedzUsuń
  29. Danusiu jeszcze nie pochwaliłam Ci tego uroczego bukieciku. Ale Ty wiesz, że wszystkie Twoje prace mi się podobają i zachwycają:)
    Marcheweczki :)))))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  30. super koszyczek! i te marchewkowe róże... mniam :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ależ cudne marchewki, nie przyszło mi do głowy, ze bywają takie "poplątane ":)

    OdpowiedzUsuń
  32. Marchewkowe pole rośnie blisko mnie, wystarczy przez drogę przejść :-). Tam pewnie takich naturalnie wyrzeźbionych cudów natury całe mnóstwo.
    A kolorek pasuje do różyczek, mam ochotę je schrupać :-)

    OdpowiedzUsuń

Z całego serducha dziękuję kochani za Waszą obecność, każde pozostawione słowo ,które nadają sens temu co kocham i co robię :)