wtorek, 8 lipca 2014

Gazetnik ubrany w hardanger

Cześć moje  mróweczki !!!
Zacznę dziś od podziękowań za Wasze propozycje do mojego szybkiego konkursu.Wszystkie są fajne ,ciekawe i mam już nawet swoje dwa typy.
Kochane jest jeszcze czas ,więc gdyby któraś miała  jakiś pomysł na nazwę osób biorących udział w mojej nowej zabawie to czekam do 12 lipca.
Szczegóły i banerek znajdziecie klikając TUTAJ.

Tak poza tym to bardzo dziękuję za wszystkie ciepłe słowa jakie u mnie pozostawiacie,to  ogromna przyjemność czytać Wasze komentarze.
Witam kolejne nowe obserwatorki w moich progach,rozsiądźcie się wygodnie i zapewniam ,że nuda  Wam nie grozi.

Co tam jeszcze miałam napisać ?
Acha,już wiem .
Wczoraj przyjechała do mnie mała przesyłeczka z książką jaką sobie zamówiłam przed niedzielą .
A wygląda ona tak .

A sprawcą mojego nagłego   zamówienia  jest Anulka ,która pokazała u siebie,że nabyła cudną knigę z haftami .Mam wrażenie ,że zrobiła mi to specjalnie pokazując jej  wnętrze ,bo zostałam w jednej chwili oczarowana przepięknymi haftami i musiałam ją koniecznie mieć .
Anulko! teraz mam ją i ja i już się cieszę na myśl ,że będę mogła ją  w wolnej chwili przetrawić.
A jest co podziwiać i czego się uczyć .

Namiar na tą książkę znajdziecie u Ani  tutaj ,zapraszam ciekawskich i szalonych maniaków haftowania.

**************************
Jak wiecie u mnie na blogu  trwa ostatnie wyzwanie siódemkowe,do którego i ja zawsze pozakonkursowo robię pracę .Kto ma ochotę jeszcze się przyłączyć banerek z linkiem wisi z boku bloga 


Kochani pozwólcie ,że dziś zacznę od pewnego cytatu z komentarza jaki mi napisała moja kochana Ania 

Danusiu kochana jak kiedyś otworzę komputer i wejde na Twojego bloga i przeczytam: "och jak mi się moja praca podoba i wszystko mi się udało i nigdzie się nie pomyliłam" to jak mi Bóg miły pójdę dać na mszę w kościele :-))

Aniu kochana zadzieraj kiecę i leć do kościoła dać na mszę hahaha:)
Dziś jest ten dzień ,kiedy jestem bardzo zadowolona z mojej pracy,nie będę narzekać ,marudzić i zanudzać czymś co jest nie tak.
Dawno nie narobiłam się tak jak  teraz ,była masa haftowania ,wymyślania ale chyba się opłaciło.
Jedynie tyle czasu i energii pochłonął mi kiedyś mój kominek ,a kto go nie widział zapraszam do zapoznania się z tą pracą  <klik>.

Marudzenia nie będzie ,ale  małe wyjaśnienie być musi.
Jak zaczynałam go robić nie wiedziałam jaki będzie finał,po prostu haftowałam sobie kolejne elementy .Mówię sobie tak, jakoś to wszystko połaczę do kupy i będzie ok.
Tak się z haftem zagalopowałam,że o jeden element wyszło mi za dużo.Gdybym go dodała to wyszłaby jakaś ogromna kolumbryna ,a nie gazetnik na moje podstawowe szpargałki i schematy.
Dlatego ten dodatkowy element przeznaczam na kolejną pracę do kompletu.
A Wam pokazuję to co udało mi się wykonać.




Hardanger kojarzy się raczej z kolorami delikatnymi i jasnymi ,a ja mam zamiar łamać stereotypy i robię zawsze na opak.Było już połączenie z brązem ,fioletem,różem  a teraz przyszła pora na kolor czarny.
U mnie jest to czerń z cieniutką niteczką srebra.

Nie chciałam aby to była praca typowo czarno-biała dlatego jako podkład do małych wyciętych otworków zastosowałam kolorki ,które miały go lekko ożywić i nadać  innego wyglądu ,coś na zasadzie małych kryształków czy witrażyków 



Kiedyś mam w planach jeszcze dorobić jakieś przegródki do środka ,bo niestety z braku czasu teraz tego nie uczyniłam 





Tutaj powstało całkiem nowe ,wymyślone przeze mnie wypełnienie środka 


Także kochani sporo bloczków się narobiłam ,ale myślę że się opłaciło moje codzienne popołudniowe dziubanie w ogródku





I tyle co miałam dziś do zaprezentowania i opisania.
Mam nadzieję,że Was nie zanudziłam ilością fotek i mojego bazgrania,zawsze staram się jakoś skracać ,ale to różnie bywa.


Teraz pozostało wypatrywać   Waszych  gazetników,bo z tego co widziałam jeszcze nie ma żadnego .

A mnie  pozostało  modlić się o trochę deszczu i ochłody,bo aż takie upały to nie dla mnie .

Trzymajcie się moje żabki 

DANUTKA:)))







32 komentarze:

  1. Śliczny gazetnik:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Danusiu , no nic słowo się rzekło to walę do tego księdza , się tylko zastanawiam jaką by tu intencje mszalną wymyslić ???
    Coś dzisiaj za dużo mnie u Ciebie jest , za co oczywiście dziękuję z całego serducha . Ponoć reklama dźwignią handlu , hehehe jeszcze nie sprzdalam ani jednej swojej pracy :-)))
    Gazetnik?? Hm po pierwsze ja chcę wiedzieć jak wsadziłaś tam te kolorki , zawsze mi się zdawało że te mereżki to takie dziurawe są i haft raczej w jednym kolorze. No cóż zapomniałam że Ty potrafisz wszystko nawet Pana Boga poprawić :-)))
    Cudnie Ci to wyszło i na biureczku pewnie sie super prezentuje . A najbardziej mi sie podoba , że potrafisz te hafty wsadzić praktycznie do wszystkiego . Obawiam się że na nasze prace jeszcze poczekasz tym bardziej , że nie wiem czy sobie zdajesz sprawe , ale na Twoim blogu się w tym miesiącu dużo dzieje: 7 wyzwanie, zabawa kolorami i konkurs na nazwę . No 3 w 1 a my tylko w jednej osobie :-(.
    Pozdrówka i buziaczki u mnie też masakryczny upał ale coś grzmi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu ciekawe jaką intencję mszalną wymyślisz? Czytałam Twój zacytowany komentarz jak tylko się pojawił i zastanawiałam się co zrobisz ,gdy Danusia nie będzie narzekała:))) Teraz już wiem ha ha ha:)

      Usuń
    2. Anulka na pewno coś wymyślisz,ciekawe tylko co ksiądz na to jak mu opowiesz skąd nagle Ci się to wzięło.
      Całuchy :)

      Usuń
  3. O rany! Danusiu toż to prawdziwe cudeńko, matuchno dobrze, że Ty nie bierzesz udziału w głosowaniu bo przy tym gazetniku to w życiu bym szans nie maiła :) He he no to Anulka teraz ma za woje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tam miało być ma za swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Danusiu twój gazetnik to mistrzostwo nie świata lecz kosmosu:))) Wygląda cuuudownie!!!
    Na nasze prace troszkę trzeba poczekać -robią się:))) Już widziałam prace do cyklicznych kolorków! Są świetne:) Miałam troszkę na głowie różnych spraw, ale zabieram się do realizacji swoich pomysłów.
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały, taki swojski a przy tym gustowny. Podoba mi się, że wzór jest czarny a kolor tylko go wypełnia gdzieniegdzie. Chyba Ci go wykradnę i zacznę zbierać jakieś gazety :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. no cóż powtórzę za przedmówczynią : dzięki ci opatrzności że Danusia nie bierze udziału!! widać, że haft sprawi Ci dużo radochy i wychodzi coraz piękniejszy,a sam pomysł też mi sie podoba bo do tej pory wydawało mi się, że gazetniki muszą być jakieś mega wielkie, a tu taki zgrabniutki Ci wyszedł:)
    pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękny gazettnik:) Super nawet te kolorki dobrane, mimo że jest dużo ciemnego to i tak jest wesoło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fiu fiu powiem :)
    Danusiu, Ty to sie nie doceniasz kochana...takie cudeńko zrobiłaś, a piszesz że trud "chyba" sie opłacił.
    No oczywiście że się opłacił...po stokroć TAK !!!!
    Pozdrawiam serdecznie....u nas juz burzowo a nadal mega zaduch :*

    OdpowiedzUsuń
  10. O rajciu Danusiu Moja , coz za na prawde cudenka tworzysz! Pieknie Ci to wyszlo , a jeszcze bardziej sie ciesze , ze jestes zadowolona ze swojej pracy bo na prawde powinnas byc z siebie bardzo dumna. Bardzo pieknie wyglada, az samej mi brak doslownie slow bo prezentuje sie niesamowicie ! Ja nie wiem czy dam rade stworzyc gazetnik :( Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  11. Ło matko ale cudeńko :) Po prostu szczęka mi opadła :) Wyspecjalizowałaś się w hardangerowym hafciku :) Ucz nie można oderwać :) Idę popłakać w kąciku i zabieram się za mój gazetnik :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po zachwalam i ja! Bo jest co! Prawdziwe "cudo - cudeńko" :)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetna praca Danusiu :) napracowałaś się naprawdę sporo, ale efekt myślę, że wszystko wynagrodził. pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  14. Danusieńko kochaniutka, Ty coraz bardziej w mój gust trafiasz. Uwielbiam mieszankę kolorów w hafcie, zmierzającą do klimatu folkloru. Toż ja mieszanka łemkowsko ukraińsko polska, więc mnie się to widzi jak najbardziej. Jeszcze mi będziesz kiedyś hardkorową kolorową soroczkę haftować. Ja już sobie wyobrażam jaka krasna by była :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozpędzasz się... co za pomysł z tym gazetnikiem! Podziwiam Twoja inwencję, a ta książeczka... wygląda bardzo apetycznie - kusicielko ;-)
    Pozdrawiam wakacyjnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Danutko!!! Twoja wyobraźnia nie ma granic!!Piękny gazetnik z zajefajnym haftem, kolorami itp.....Dlaczego ja nic nie robię???!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Noooo, kochana, z takiej pracy ja też byłabym zadowolona! ale się napracowałaś - fiu, fiu... w takie upały. Zakosiłaś nam taki gazetownik, ze mucha nie siada i co my biedne żuczki teraz poczniemy?

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest piękny! Haft w tych mocnych kolorach dodaje gazetnikowi charakteru:) Danusiu, wyczarowałaś cudo!

    OdpowiedzUsuń
  19. Mróweczką to Ty jesteś z pewnością, rewelacja. Pozdrwionka

    OdpowiedzUsuń
  20. Rewelacja, napatrzeć się nie mogę. Pozdrowionka
    P,S. Jeśli my jesteśmy mróweczki to nie wiem jak nazwać Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Danusiu kawał świetnej i rewelacyjnej pracy wykonałaś.....pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie wyszedł Ci ten gazetnik :). Mam nadzieję że będzie inspiracją dla mnie bo coś ostatnio krucho u mnie z weną i chęciami do robótkowania a chciałabym wziąć udział w tym ostatnim wyzwaniu.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie ...chyba taki gazetownik na moje papierki by się zdał:) Slicznie

    OdpowiedzUsuń
  24. ale się napracowałaś dziewczyno, ty to tytan pracy jestes!

    OdpowiedzUsuń
  25. Dal Ciebie nie ma rzeczy niemożliwych!:) Zjawiskowy gazetnik!

    OdpowiedzUsuń
  26. Gazetnik świetny. Książkę mam, najbardziej podoba mi się taki haft o trudnej nazwie. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepiękny zbiór wiklinowych koszyków :)) Fajny gazetnik stworzyłaś :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. jestem jestem Danutka w jakims sensie ale jednak - cudny organizer - ubolewam ze jeszcze nie moge sie zabrac za robotki bo znow super zabawe oglosilas - wprawdzie rozu nie znosze ale dla malej Zu cos bym zrobila tylko jak ??? nie dam rady
    dziekuje za wspaniale przyjacielskie twe słowa oraz zyczenia [powrotu do zdrowia - ale ono jeszcze wrocilo - buziaki sle Marii

    OdpowiedzUsuń
  29. Ależ jest, dopracowany i dopieszczony :). No jest na co popatrzeć :)). Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Gazetnik poprostu piekny ,lubie prace dopracowane do kazdego szczegolu i wlasnie takie jest Twoje dzielo.
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń

Z całego serducha dziękuję kochani za Waszą obecność, każde pozostawione słowo ,które nadają sens temu co kocham i co robię :)