niedziela, 6 grudnia 2015

Głosowanie "Bliżej natury"

Dobry wieczór !

 Dziś są Mikołajki ,więc witam Was tym gościem w czerwonym kubraczku.
Co prawda ja nie mam dla Was  prezentów,bo moja firma "Knocik "zbankrutowałaby już na samym starcie.

Nie przedłużając wstępu,bo pewnie ciekawość Was zżera, rozpoczynamy głosowanie na najbardziej kreatywną i najpiękniejszą pracę z darów natury.
O szczegółach i wytycznych można poczytać tutaj .



Swój udział zgłosiło o wiele więcej osób,ale pewnie  niektórym  z Was zabrakło czasu na wykonanie zadania,więc rozumiem i rozgrzeszam .

Wpłynęło do mnie 19 przepięknych i zaskakujacych  prac ,a każda z nich wyjątkowa  i robiona od serca.
Powiem Wam ,że macie nie lada orzech do zgryzienia,bo czuję po kościach,że będzie ciężko z wyborem tej najlepszej.
A teraz szybciutko o zasadach głosowania.

1.Głosowanie będzie utajnione,tzn. Wasze komentarze pojawią się dopiero po jego zakończeniu i podliczeniu wszystkich głosów 
Na ten czas włączona jest moderacja komentarzy,abyście nie widzieli jakie głosy oddają inni .

2.Głosować mogą wszystkie osoby ,które posiadają aktywne blogi.

3.Anonimowe głosy nie będą brane pod uwagę .

4.Nie można głosować na swoją pracę .

5.Głosujemy przez 5 kolejnych dni ,czyli do dnia 11 grudnia 2015 do godz. 24:00.

6.Wybieramy  tylko jedną pracę Waszym zdaniem najlepszą 
W komentarzu najpierw podajemy :
Numer pracy i jej dokładny tytuł (koniecznie,bo jest kilka wianków)a potem można  chwalić pozostałe prace  i pisać co tam chcecie.

7.Organizator zabawy ,czyli ja nie bierze udziału w głosowaniu .

8.Ogłoszenie wyników nastąpi w przeciągu 3 dni od momentu zakończenia głosowania.

Moje drogie uczestniczki troszkę poprzerabiałam Wasze foteczki,mam nadzieję ,że na Waszą korzyść i nikt nie będzie  miał mi to za złe.
Każde zdjęcie zostało tak przycięte , aby Wasze prace były jak najbardziej widoczne .Dorobiłam do nich kolorowe ramki,w końcu to porządny konkurs a ja porządna firma jestem haha:)
Kochane ile mogłam tyle wydobyłam z tych Waszych zdjęć,więcej już nie potrafię .
Mam nadzieję ,że się na mnie nie gniewacie za te moje przeróbki ?

A teraz już zapraszam do głosowania.

1.Wspomnienia z Mielna


2.Jesienna melancholia


3.Bananowa łódź z darami


4.Mały i ciasny ,ale własny

5.Wianuszek z kory


6.Stroik w łupinie


7.Dyniowy wazon


8.Choinka dla marynarza


9.Jesienny świecznik


10.Dary z pól i lasów


11.Bałtycki aniołek


12. Świąteczny wianek 


13.Szyszunia


14.Wianek bożonarodzeniowy


15.Świecznik z brzozy


16.Kamienny źrebak


17.Zatrwianowe drzewko


18.Taki wstyd


19.Jezioro łabędzie 



Teraz pozostało tylko oglądanie,podziwianie i wytypowanie tej najlepszej.
Zatem kochani ,życzę wszystkim  powodzenia :)


piątek, 4 grudnia 2015

W kolejności porządkowej pierwsza i trzecia kartka świąteczna

Czołem mrówki!
Jak Wam dziś czas leci?
Nadrabiacie w domciu cały tydzień , czy może oddajecie się pięknym chwilom i obcujecie ze swoją nieustającą pasją .
Ja cały wieczór poświęcę na robótki,pod warunkiem ,że szybko obrobię się z tym postem .
Jak nikt mi nie będzie przeszkadzał i nie będzie robił żadnych przerywników haha,to powinnam zrobić to co zaplanowałam i wyrobić się do północy.

Najpierw  przypomnę  ,że jeszcze  tylko do jutra (05.grudnia 2015)do godziny 24:00 można zgłaszać prace na wyzwanie


Kochani ogromnie dziękuję za tak ciepłe komentarze, budujące i mobilizujące do dalszych działań w technice scrapkowej.
Nie jestem w tym mocna,ale nie powiem też ,że nic nie umiem,bo jednak coś tam mi z tego wychodzi.
Na razie formy proste ,a 
karteczki robione bez wszelkich wspomagaczy i  tak jak mi w duszy gra .
Sama wszystko tnę ,docinam ,doklejam i nie korzystam z gotowców.

Dziś zobaczycie dwie kartki pierwszą i trzecią jakie udało mi się spłodzić .Druga w kolejności poleciała do naszej zabawy w Cykliczne Kolorki ,więc jak chcecie ją zobaczyć ,wystarczy tylko zrobić klik

A jak mi to wyszło oceniajcie już sami.




Strasznie wkurza mnie na fotkach ten brokat,wygląda jak coś pomaziane i niedorobiowe,ale na żywo inaczej to się odbiera.Zresztą chyba nie muszę  Wam tego mówić, szczególnie dziewczynom karteczkowym.




Papiery z których robiłam bombki w kropeczki  i choinkę pochodzą z Lidla.Kurcze nawet się cieszę, że mam ich kilka.
Choć z drugiej strony muszę przyznać ,że większa radocha jest jak się kombinuje z tego co się ma pod ręką  lub ze zwykłego  niczego.Uwielbiam wtedy takie łamigłówki ,co i czym sobie pomóc ,wykorzystać itp.

Makrama na razie poszła w odstawkę ,nawet gwiazda do Joasi musi poczekać na swoją kolej.
Mam kilka innych fajnych projektów do zrealizowania,ale czasowo na razie nie wyrabiam ,dlatego i to musi chwilkę poczekać .


Myślę,że na tym dziś zakończę, bo przecież niedługo znów się pojawię ,a że nie należę do "jednozdaniowców",to też będę pewnie miała coś do powiedzenia.
Także dziś do śmiechu nic nie ma,ale pamiętajcie ,że zawsze ja się do Was uśmiecham prosto z monitora.

A kto odwzajemnia mój  uśmiech ?

Buziaki :))))

czwartek, 3 grudnia 2015

Podsumowanie czekoladowych pyszności.

Dobry wieczór  wszystkim.


Kochane moje artystki najpierw na Was trochę pokrzyczę .
Prosiłam w regulaminie głównym , a dokładnie w  pkt.13 ,że fotka jaką chcecie widzieć w kolażu podsumowującym ma być pierwszą ,abym nie musiała przedzierać się ponownie przez wszystkie posty i szukać tej jednej ,jedynej i sama wybierać która nadaje się . !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Problemu nie ma jak jest jedno zdjęcie,ale jak jest ich więcej to robi się to uciążliwe,a ja nie chcę za nikogo decydować a niestety często się tak dzieje .
To Wy wybieracie ,które zdjęcie  najlepiej się  nadaje i o to Was bardzo proszę w tym miesiącu.
Kochane szanujmy nasz wspólny czas  .

A teraz będzie już bez krzyków i bury :)

Zaczynam chwalić wszystkich pod niebiosa.
Czas czekoladowych prac minął kilka dni i powiem Wam ,że żal tych chwil ,bo  tak było nam fajnie i słodziutko .
Dosłownie czekolada nam wylewała się uszami haha :)
Pojawiło się tyle cudnych prac tutaj ,tyle fantastycznych rozwiązań i pomysłów ,co świadczy ,że nadal mnie nie zawodzicie i bawicie się tłumnie.
Może rekordu ze stycznia nigdy nie pobijemy,ale skoro bierze udział ponad 60 zdolnych kobitek ,to chyba nie jest z nami i tą zabawą tak źle.

Kochani co tam będę się rozpisywać ,fotki jak zawsze mówią same za siebie ;








I jeszcze na koniec nasza wisienka na torcie,czyli prace carvingowe.
Ach jakie mamy zdolniachy kulinarne ,które tworzą takie wspaniałe smakołyki.
Nie chwaląc się ja też mam w tym kolażu mały swój wkład.

Dziewczyny dziękuję ogromnie za udział w zabawie 

A teraz mówię Wam pięknie dobranoc :)

Danutka :)





środa, 2 grudnia 2015

Kolejny debiut czyli ponownie upadłam na głowę

Sama jestem jeszcze w szoku z decyzji jaką wczoraj podjęłam odnośnie mojej pracy na grudniową zabawę w kolorki.
Jestem w tej komfortowej sytuacji,że znam jako pierwsza nowy kolor,ale nigdy wcześniej nie robię pracy ,bo chcę abyśmy mieli  równe szanse i ten sam czas na wykonanie zadania.
To ,że często jestem jako pierwsza bardziej świadczy o tym,aby Was  mobilizować i pokazywać ,że nie taki diabeł straszny......

No właśnie apropo diabła,no nie wiem jak on to zrobił ,że mnie podkusił aby wykonać moją pracę tą techniką .
Jednym słowem jeszcze nie zaczął się sezon zimowy,jeszcze nart nie założyłam a  już zaliczyłam wpadkę i upadłam na głowę :)

Najpierw chcę odpowiedzieć na pytanie grudniowe jakie sama Wam zadałam .
A brzmi ono: jaki jest Twój ulubiony owoc i dlaczego?
No muszę przyznać ,że mam zgryz z tym pytaniem ,ponieważ trudno wybrać ten jeden najulubieńczy owoc,kiedy lubi się  prawie wszystkie.
Dlatego moją odpowiedź podzielę na pory roku.

Wiosna jest dla mnie najgorszym okresem bo owoców jest bardzo mało,więc pozostaję przy naszych tradycyjnych jabłkach ,a  wszelkie marketowe pseudo rarytasy omijam z daleka .
Zawsze nie mogę doczekać się truskawek ,kurcze na samą myśl mi ślinka cieknie.

Latem uwielbiam soczyste arbuzy ,szczególnie kiedy jest gorąco oraz leśne jagody ,które mogłabym codziennie pożerać  garściami .Mają one tyle dobroczynnych składników,wpływają rewelacyjnie na oczy,więc nie sposób sobie ich  odmówić.
Uwielbiam też maliny ,poziomki,pierwsze papierówki i czarną porzeczkę .

Jesienią szaleję na punkcie śliwek i od kilku lat  kocham naszą wyzwaniową dziką różą.

Zimą z ogromną przyjemnością zajadam pomarańcze i wszelkie orzechy .
Tak na marginesie,nie wiem czy wiecie ,że orzechy(właściwie wszystkie) oraz migdały przed zjedzeniem moczy się w wodzie,wtedy są o wiele zdrowsze i smaczniejsze.
Polecam wypróbować ten sposób i namoczyć je chociaż  na całą noc ,a przekonacie się o ich walorach nie tylko smakowych. 

Jak widzicie ciężko odpowiedzieć jednym zdaniem i wcale się nie zdziwię ,że też będziecie mieli problem z wyborem tego jednego najulubieńszego owocu.

Skoro już tak gadam o upodobaniach to dodam ,że nie lubię bananów,mogą dla mnie nie istnieć .

Wniosek z tego jest jeden.
Preferuję rodzime owoce,choć nie ukrywam ,że lubię kosztować i poznawać różne smaki.

Jednego czego nigdy nie tykam i już nigdy nie wezmę do ust to kiwi.
A to z takiej przyczyny,żę będąc kiedyś w ciąży, po zjedzeniu połówki kiwi dostałam takiej wysypki,że wyglądałam jak monstrum i wylądowałam na pogotowiu .
Kurcze te krosteczki były po prostu wszędzie na całym ciele, w gardle ,w uszach i nawet tam gdzie słońce nie dosięga haha.
Teraz się śmieję z tego,ale wtedy nie było mi wcale do śmiechu.
Od tamtej pory mam uraz do tego owocu i nie tykam go wcale mimo ,że nie jestem na niego uczulona bo robiłam badania. Pewnie to nie jego wina ,a jakiegoś cholerstwa którym było  spryskane.
Sami zresztą wiecie jakie do nas trafiają owoce z zagranicy,a jeśli nie  to radzę trochę poczytać na ten temat .
Stąd mój świadomy wybór rodzimych owoców .
Owszem lubię te egzotyczne ,ale jadam je sporadycznie. Wyjątkiem są pomarańcze,te mogłabym jeść kilogramami.
Kurcze ależ się zaczynam rozgadywać a Wy przecież czasu nie macie, aby czytać moje wywody.

Także wracam do tematu i chcę przedstawić moją propozycję różanego koloru.
O wszystkich szczegółach można poczytać tutaj 


Nie wiem co mi do łba strzeliło,ale to był nagły impuls i postanowiłam zrobić świąteczną kartkę .
Normalnie czasem mi wstyd,że wszyscy robią świateczne kartki a ja jak chcę  wysłać życzenia to korzystam z gotowców.
Czas to zmienić ,także kochani przygotujcie się ,że w najbliższycm czasie taka technika u mnie zagości na blogu.
Zrobiłam ich już 4 ,ale ze względu na kolor dziś pokażę tę, która powstała jako druga.

Rozumiem ,że nie muszę tłumaczyć Wam iż  nie jestem scrapkowa, nie mam tych wszystkich rzeczy,maszynek i innych gadżetów , co są do tego potrzebne.
Chwała Bogu,że rok temu kupiłam jakieś papiery w Lidlu i jest w nich kilka fajnych świątecznych motywów.
Mam też w zasobach nożyczki ozdobne,  kilka dziurkaczy, troszkę przydaśków jakie Ania mi kiedyś podesłała i mimo takich marnych zasobów ,z głową pełną pomysłów zrobiłam kartkę świąteczną .
Aby ją wykonać wykorzystałam papier wizytowy,srebrzystą organzę ,kilka srebrych dodatków i brokat.

Szału nie ma ,bo przecież nie jestem wprawiona,wszystkie elementy muszę wycinać sama ,także jak widzicie jakieś krzywizny proszę przymknąć oko.
Na żywo kartka wygląda  o wiele lepiej ,zresztą jak każda praca.
Choinki  przyklejone są za 
pomocą  kosteczek dystansowych ,które zrobiłam z kartonu,bo przecież wiadomo ,że czegoś takiego w domu nie posiadam.



 Gdyby ktoś uważał ,że koloru jest za mało to pokazuję środek ,a w nim  znajduje się kieszonka na życzenia .



Jeśli nadal uważacie ,że kolor nie jest różany (czyt. kolor owocu dzikiej róży)to wstawiam fotkę z prawdziwymi owocami 



A tu w towarzystwie już wysuszonych owoców ,które będę jadać przez całą zimę 



Pierdolnik przy robieniu kartek jest co nie miara,powyciągałam wszystko co by się nadawało,więc troszkę sobie teraz je porobię .A jak mi to będzie szło,będę pokazywać na bieżąco  .

Nie wiem czy będą podobały się moje karteluszki ale jedno wiem na 100% w tym roku nie kupię żadnej gotowej karteczki,wszystkie zrobię ręcznie i będę rozsyłać do rodzinki i znajomych .
Już się cieszę ,że podjęłam taką decyzję ,bo to jest chyba słuszna decyzja,prawda?
W ten sposób będę mogła dotrzeć z moimi życzeniami do większości znajomych.

Czyli te moje upadki na głowę chyba nie są takie złe?
 Osobiście uważam ,że :


A teraz lecę do Stefana niech się posili moimi różyczkami .
Do Was zajrzę popołudniową porą ,bo teraz wybywam z domu.

Na sam koniec przypominam o naszym konkursie
zostały jeszcze tylko 3 dni,aby wysyłać do mnie Wasze prace .

Buziaki kochani :)