wtorek, 8 listopada 2016

Karteczka dla Alicji i do zabawy u Ulci

Witajcie 

Dziś pojawiam się z dwoma karteczkami .
Pierwsza jest dla malutkiej ,przesłodkiej istotki jaka niedawno pojawiła się na tym świecie.
Nasza kochana Jadzia została  po raz piąty babcią i poprosiła abyśmy zrobili niespodziankę małej Cesarzowej Alicji i jej rodzicom .
Nie mogłam nie wziąć udziału.
Po raz pierwszy zrobiłam kartkę gratulacyjną z okazji narodzin.
Jak to dobrze,że Anitka podesłała mi kiedyś wraz z różnymi przydaśkami takie maluśkie stópki i wózeczek ,więc mogłam je teraz wykorzystać z wielką radością .
Jest bardzo różowo i słodziutko .
Karteczka w niedzielę wysłana,pewnie już dotarła na miejsce.





Z zabaw na ten miesiąc udało mi się jeszcze zrobić kartkę dla Ulci,gdzie miały królować różne zwierzaki ,z wyjątkiem rogaczy.

Długo nie namyślając się usiadłam i zrobiłam w niebieskościach ze słodziutkimi  misiakami .



A teraz zmykam kończyć bombardować moje roleczki ,kto wie może jutro wpadnę z moją pracą .

Do zobaczyska kochani :)




czwartek, 3 listopada 2016

Karteczkowo u Ani -Listopad


Tytuł dzisiejszego wpisu mówi sam za siebie i za  chwilkę przejdę do konkretów.
Jednak zanim to uczynię muszę Wam pokazać mojego zygokaktusa,który jeszcze nie tak dawno miał same pączki tutaj,co zresztą pokazywałam przy okazji karteczek do dziewczyn.
A dziś wygląda tak ,jestem z niego mega zadowolona.


Szkoda,że nie kwitnie tak długo jak storczyki i pewniakiem jest, że świąt Bożego Narodzenia raczej  nie doczeka.
Zatem już teraz nasycam oczy jego pudrowo różowymi kwiatami w pełnym rozkwicie.


A teraz mogę już przejść do karteczek jakie przygotowałam na zabawę do naszej Anulki.


Ania na ten miesiąc zadała bardzo przyjemne tematy.Ucieszyła mnie kartka okazjonalna,bo akurat taką jedną posiadałam.


W październiku moi rodzice obchodzili 50 rocznicę ślubu .
Znając upodobanie mojej mamy do koloru zielonego ,nie mogło być inaczej.Musiał być zielony i już .
Jeszcze nigdy na taką okazję nie robiłam karteczki,więc to jest poniekąd mój debiut.
Upolowałam w sklepie takie cudne błyszczące motylki,także  Aniu chyba nie muszę Cię przekonywać ,że są bardzo błyszczące,prawda:)
I tym sposobem wymóg brokatu w pierwszym zadaniu zostaje zaliczony.Jakby było mało,to jeszcze serduszka w napisie też zawierają trochę błyskotek.

No to zobaczmy jak mi to wyszło.







Następe zadanie to karteczka świąteczna z ptaszkiem .
Wynalazłam taką klimatyczną serwetkę od Was i  metodą na żelazko zrobiłam papierek .
Coś ostatnio lubię bardzo robić kartki w brązach i tym razem  pokusiłam się na połączenie tego koloru ze srebrem.Jedynie napis mam złoty,ale chyba  to wcale nie przeszkadza.





Jako 3 zadanie to praca z mapką .
Muszę przyznać ,że bardzo mi pasuje takie kartkowanie z mapkami,bo nie muszę sama wymyślać układów ,co gdzie kleić ,tylko trzymam się schematu .
Aniu dawaj więcej takich zadań ,bo są bardzo ciekawe i inspirujące.

Świeczka na kartce też pochodzi z tych żelazkowych .






A jak już miałam ten cały majdan rozłożony i bałagan na stole jak 150 ,to pokusiłam się i zrobiłam jeszcze dwie mapkowe kartki.






I trzecia mapkowa kartka.
Aniu drugi prostokąt w mapce stanowią te paski,chyba tak też może być ?





I wszystkie 3 mapkowe karteczki,a  fotka robiona bardziej z ciekawośći,jak one wyglądają obok siebie .


Jeszcze tylko  kolaż jaki leci do naszej Ani i liczę na jakaś pozytywną ocenę :)


Anulka  mam nadzieję ,że wszystko gra na 102 i przyjmujesz każdą karteczkę .

Kochani  dziękuję Wam z całego serducha za każdy komentarz jaki pozostawiacie.
Przy okazji przypominam o moich listopadowych zabawach tutaj i tutaj .
Gdyby ktoś był jeszcze chętny przygarnę jak zawsze z otwartymi ramionami .


Na dziś to tyle .Idę myśleć nad roleczkami ,bo na razie totalna pustka w głowie.

Buziaki i do zaśki :)

środa, 2 listopada 2016

Listopadowe Dębowiaczki

Witajcie 
W tym miesiącu w Cyklicznych Kolorkach mamy temat bardzo przyjemny ,kolorki przyzwoite, a inspiracje cudowne.
Cóż chcieć więcej w tym deszczowym listopadzie?
Zabrałam się ostro do pracy ,aby mieć jedną zabawę z głowy.
A ,że zaczęłam od swojej to chyba się chwali haha,może dam przykład innym i zachęcę tych co się zastanawiają nad wzięciem udziału.
Fakt ,temat znałam kilka dni wcześniej,więc mogłam już cosik zacząć działać.




Mój Dębowiaczek powstał z takiego dosyć sztywnego pudełka o rozmiarach 15x15cm,czyli nie za duże ,nie za małe,takie w sam raz na jesienne orzeszki.
Ostatnio mało miałam zapału do robótkowania,ale jak tylko poczułam zapach gorącego kleju,od razu chęci zaczęły powracać .
To jest coś podobne do tego jak ma moja Karolcia ,gdy poczuje zapach złotej farby ,to na myśl przychodzą jej święta bożonarodzeniowe.W sumie mam też podobnie ,bo z reguły tylko w tym okresie używam takiej farby.
Wracając do tematu najpierw owe pudełeczko popsikałam złotą farbą ,a potem jak wyschło dno wyłożyłam  złotą tekturką.
Następnie czekało mnie przyklejanie suszonych owoców. 
Jeśli chodzi o klejenie pistoletem jestem perfekcjonistką i nie lubię jak mi gdzieś klej wystaje czy jest widoczny brr.
Tak już mam, muszę zalepić każdą najmniejsza szparkę ,gdzie widać choć troszkę kleju.Tam gdzie się nie dało go zatuszować ,malowałam pędzelkiem na złoto.
To tak na marginesie oczywiście .
Zatem mozolnie oklejałam mojego Dębowiaczka żołędziamy i czapeczkami,suszoną dziką różą,anyżem ,szyszkami modrzewia i złotymi makóweczkami.
Na samym końcu, aby praca nabrała blasku spryskałam całość lakierem .




Czyli kolorki dozwolone w zabawie wykorzystałam w 100%
Są jasne brązy,beże,jest złoto i minimalny dodatek innych kolorów. 




A tak już wygląda Dębowiaczek z orzechami ,bo takie jest jego przeznaczenie.


Ale kiedy będzie bliżej świąt ,moje pudełeczko wystroję odświętnie i będzie pełnić rolę stroika.











I jak Wam się podoba mój Dębowiaczek?
Teraz czekam na Wasze prace  i już ciekawość mnie zżera co ciekawego wymyślicie.

A na zakończenie chwalę się takim malutkim sukcesem .
Ostatnio przeprowadzono ze mną wywiad do gazety regionalnej Gniewkorama.
Ponad jedna strona poświęcona mojej pasji, piękne uczucie i wspaniała pamiątka na lata:)
Niestety nie zeskanuję całości, bo drukarka ciągle na L4 ,a tylko taką fotkę udało mi się zrobić.
Najważniejsze,że mam gazetkę,która już wylądowała w moich najcenniejszych pamiątkach. 



Do zaśki :)))




wtorek, 1 listopada 2016

Podsumowanie i Kreatywne bombardowanie nr.2

Heyka

Jedno bombardowanie mamy już za sobą ,dlatego chcę Wam ogromnie podziękować za tak liczny udział.Nie myślałam,że będzie aż tyle chętnych osóbek .
Serce rośnie ,kiedy nasza praca i wysiłek nie idzie na marne.
Dzięki takim zabawom mamy okazję poznawać nie tylko prace naszych zdolnych koleżanek, ale też zaskakiwać samych siebie .Niektórzy z Was po raz pierwszy przerabiali takie pudełeczka,a ich debiuty były całkiem udane .
Chcąc zaoszczędzić czas to w tym poście będzie zarówno podsumowanie naszego 1-szego bombardowania  jak i kolejny temat .
Chyba Wam to nie przeszkadza,prawda?

Wszystkie pudełka po słodkościach wyszły wspaniałe,a każde z nich jest wyjątkowe i bardzo,ale to bardzo pomysłowe.
Na zachętę dla tych co się zastanawiają nad wzięciem udziału w zabawie mam kolaże z naszego pierwszego bombardowania.
Spójrzcie jakie mamy zdolne dziewczyny  ,które niczego się nie boją i zawsze znajdą sposób na każde,nawet najtrudniejsze zadanie.











Kochani miałam wyróżnić jakąś pracę ,ale chyba  jest to niemożliwe,bo wszystkie zasługujecie na ogromne brawa i wielkie buziaki ode mnie .
Dlatego w tym pierwszym zadaniu czujcie się wszyscy wygrani.

****

A teraz już przechodzę do kolejnego zadania.
Temat jest bardzo ciekawy ,choć to w sferze blogowej  nic nowego .
W listopadzie będziemy bombardować roleczki


Nie będzie teraz wymówek ,że ktoś nie ma materiału,bo takie roleczki to raczej są w każdym domu.A jeśli do tej pory wyrzucaliście to jest chwila czasu, aby kilka sztuk nazbierać .
Zawsze można zwerbować do zbierania dobrą sąsiadkę ,czy pana z naprzeciwka haha:)

A teraz już kilka zasad
1.Chęć udziału jak zawsze wyrażamy w komentarzu pod tym postem .

2.Zabawa potrwa od 1 listopada do 10 grudnia,ale prace będzie można linkować dopiero po 10 listopada,bo darmowa żabka działa tylko przez miesiąc.
Potem ze względu na gorący okres przedświąteczny nastąpi przerwa w zabawie .
(Oczywiście CK będą trwały tak jak zawsze )
Jeśli nadal będzie zainteresowanie zabawą to powrócimy do niej od 1 stycznia 2017.

3.Kochani bombardujemy rolki na wszelkie sposoby ,ale jest jeden obowiązkowy punkt.
Każdy robi jedną foteczkę w czasie tworzenia  i dopiero potem z efektem końcowym .
Chcę widzieć,że to faktycznie były rolki,bo niektóre prace mogą być całkiem odmienne od pierwotnego materiału.

4.Co możemy robić z tymi rolkami?
obklejać ,malować ,ciąć,rysować na nich,wycinać  i co tam tylko Wam przyjdzie do głowy.
5.Zabawę można łączyć z Cyklicznymi Kolorkami ,w której tematem na listopad są Dębowiaczki

6.Banerek do zabawy 




Na zachętę kilka ciekawych inspiracji z sieci




Dla osób ,które nie mają pomysłu mam kilka propozycji.

Jadzia -mistrzyni albumów wszelakiej maści,kształtów i rozmiarów pokazuje jak albumy wykonać z roleczek np. tutaj

A skoro jestem już przy głosie,to pozwolę sobie wrzucić link do moich  dwóch kursików na

Kochani wierzę,że pomysłów na wykorzystanie tych rolek Wam nie zabraknie i za chwil kilka będziemy znów podziwiać nasze kreatywne zdolniachy.

7. Dla autorki pracy, która najbardziej mnie zaskoczy kreatywnością i wykonaniem przewiduję małą nagrodę.

I to chyba wszystko.
Czas brać się za obmyślanie planu.Póki co nie mam na razie żadnego konkretnego pomysłu.

Powodzenia .
Nie zawiedźcie mnie kochani .

Buziaki i do zaśki:))))