Strony

niedziela, 9 lutego 2014

Serduszka z zimnej porcelany

Słoneczko od rana cudnie świeci,chociaż słyszałam że, prognozy na dzień dzisiejszy  nie  są zbyt optymistyczneMam nadzieję,że ten zapowiadany deszcz się nie pojawi.
Jak cudnie usłyszeć z rana piękny ,ptasi śpiew.Przyroda  rządzi się swoimi prawami ,robi jak chce ,co chce i kiedy chce.Od kilku dni co jakiś czas przelatują u mnie nad domem dzikie gęsi,a to przecież jest dopiero luty ,więc teraz powinny być mrozy trzaskąjące ,śniegowe  i zaspy ,a tym bardziej ,że niektóre  dzieci mają ferie.Znów zacznie się przyroda budzić do życia ,pojawią się pąki na drzewach .
Oby nie pojawiła się powtórka z rozrywki z zeszłego roku,kiedy to na Wielkanoc lepiliśmy ze śniegu zające .

Na razie na dworzu jest cudnie,słonecznie i to nastroiło mnie aby pokazać Wam moje dalsze zmagania z zimną porcelaną.Ostatnie dni spędziłam na lepieniu kwiatków ,których sporo powstało a z nich będę sobie coś tam tworzyć .

Ponieważ były już stroiko-świeczniki więc przyszedł czas na zrobienie serduszek z tej masy.
Okazja ku temu jest podwójna, bo po pierwsze trening z tą techniką, a po drugie zbliżające się Walentynki.
Zrobiłam dwie propozycje na to święto.
Jedna dla miłośników różu a druga  to tradycyjne czerwienie jak na to święto przystało.
Która wersja przypadnie Wam do gustu to się okaże ,ale najpierw szybciutka sesja zdjęciowa 

zimna porcelana

zimna porcelana

Oba serduszka nie są duże ,a to z samych różyczek jest trochę większe,dlatego zrobiłam im fotki na własnej dłoni .
Poza tym oba mają dziurkę i nadają się do powieszenia.




Wiem,że do doskonałości to jeszcze daleka droga,każda różyczka na razie wychodzi inna, ale z drugiej strony to może i dobrze,bo nie są jak spod maszyny czy matrycy tylko własnoręcznie lepione.

Na zakończenie witam serdecznie nowych obserwatorów,bo znów kilku przybyło:)

Dziękuję za ciepłe słowa jakie pozostawiacie:)

A teraz pomału zmykam ,jadę się pogościć,zrelaksować  i zapomnieć o wszelakich robótkach ,także do Was zaglądnę dopiero późnym wieczorkiem lub jutro .

Do zobaczyska :)

DANUTKA:)))












37 komentarzy:

  1. Kurcze ta zimna porcelana naprawdę przypomina mi ozdoby na torty z masy cukrowej :) aż chce się zjeść tak słodko wyglądają.

    A tak na uboczu to może konsystencję mają te masy podobną i można by podpatrzeć co i jak można jeszcze ciekawego polepić :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zamurowało mnie!
    Same cudeńka:))
    ROZYCZki fantastyczne:))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Danusiu, moja Kochana, czy kiedykolwiek widziałaś w naturze dwie identyczne różyczki??? Najpiękniejsze jak wygląda naturalnie a nie masówka - odlewka. Śliczne te Twoje serduszka. Chociaż święto Walentynkowe mnie nie rusza i wolę swojskie święta ale sama też coś robię przy takiej okazji. W końcu nie muszę obchodzić ale nie wnosi nic złego a nawet każe nam się kochać:)))) I młodzi mają wiele radochy, to fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. a Ty własnie do nich należysz- do młodziutkich:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie są idealne. Danusiu, nie mogą być wszystkie równiuteńkie, bo wtedy nie będą naturalne. mam w ogrodzie ponad 20 różanych krzewów i wierz mi, nie ma ani jednej idealnie takiej samej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Acha, i mi bardzo podoba się to walentynkowe święto. Jest takie inne od naszych rodzimych, mnóstwa świąt i obchodów z okazji wojen, powstań i wyzwoleń...
    Ludzie powinni się kochać a nie nienawidzić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Danutko, przyznaję, że jestem oczarowana tymi serduszkami:) Ty to masz talent:) Ślicznie Ci to wychodzi, więc już nie mogę sie doczekać kolejnych prac:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne serduszka z różyczki. Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Boskie- szczególnie to pierwsze. Można pomylić z marcepanem- może nie dawaj mi dotykać, bo zjem- uwielbiam marcepan ;) Pozdrawiam cieplutko i słonecznie Kochana

    OdpowiedzUsuń
  10. Danusiu ale zimna porcelana to widzę że cię pochłonęłą bez reszty - trudna ta technika jest lepienia - śliczne te serducha zwłaszcza te z dziurami co naokoło mają różyczki - Danusiu ja mam propozycje nie do odrzucenia mój pomysł twoje wykonanie pogadamy na meilu ? buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdy kwiat jest wyjątkowy i nie ma dwóch identycznych. Dlatego tak lubię ręcznie robione kwiaty, są najbliższe naturze. Twoje różyczki Danusiu są śliczne. Ciekawy pomysł z tymi serduszkami, podobają mi się obie wersje. Może odrobinkę więcej to pierwsze - jest delikatniejsze. Ciągle zaskakujesz pomysłami. Miłego odpoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakaż precyzyjna praca, podziwiam :) Cudeńka !

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękności. A kwiatuszki są super, nie mogą być jednakowe. Tak jest w naturze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. A mi bardziej w oko wpadło to drugie - taki wianek z różyczek w kształcie serca ;) Piękny, romantyczny..

    OdpowiedzUsuń
  15. Danusi tytuł bloga oddaje co co tworzysz... i te serduszka też do cudeniek można zaliczyć :) Widzę że porcelanka cię wciągnęła ...i dobrze :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejciu śliczne, nie można wybrać jednego, dla mnie są idealne i kolorki takie zywe. Faktycznie przypomina to troche ozdoby z marcepana na torta.
    A gdzie to droga koleżanko sie wybierasz na ten opoczynek od nas :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oba są śliczne. Ale jestem za czerwonym. Swietny pomysł i wykonanie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. AAAAA jakie cudne, jakie piekne, wspaniałe serca, a te same różyczki są niesamowite..ale czarodziejka z Ciebie:))Pozdrawiam Cię ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniale, Danusiu...!!! Twoje różyczki są rewelacyjne, muszę kiedyś spróbować. Życzę dalszych inspiracji i serdecznie pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudne!!!! jestem pod wrażeniem, szalenie mi się podobają Twoje prace :) Pozdrawiam cieplutko.
    ps. pisałam e-maila do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. cudowne obydwa!!!!! "Zresetuj się", ja już dwa dni odpoczywałam od komputera, ale już dziś zajrzałam:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Danusiu myślałam ,że nie jesteś mnie już w stanie nichym zaskoczyć, ale dochodzę do wniosku , że każda Twoja praca jest zaskoczeniem . Jak dla mnie serducho z samych różyczek numer jeden!!!! Jest przeurocze, cudowne, zajwiskowe, słodziutkie i faktycznie wygląda jak by było z cukru do zjedzenia. Wow ależ Ty masz zdolne te łapki niesamoiwcie !!! Pozdrwoinka z ciepłego południa.

    OdpowiedzUsuń
  23. Oba fajne, choć się trochę różnią :-) Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne te serduszka z kwiatkami :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czerwień, czerwień, czerwień... choć i różowe bardzo ładne. MAm nadzieję że się już nagościłas i teraz obmyślasz plan nowego dzieła :) A co do gęsi: na szczęście u mnie jeszcze si8ę nie pojawiają, ale jak zaczną, to mam kilka dni głośnego gęgania murowane. Akurat równo nad moim domem też mają swoją trasę, więc i jesienią i wiosną mam nieco głośno. Oszaleć można. Buziaki. Ps. Dziękuję kochana że chciałaś z odsieczą na moją wojnę wędrować :) Mówiłam, że moja praca z czernią i brązem będzie, haha. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczne te serduszka, zastanawiam się jak można ulepić tak cudne małe różyczki. Pozdrawiam serdecznie i miłego tworzenia w nadchodzącym tygodniu. Magda

    OdpowiedzUsuń
  27. Prześliczne oba!!! Różyczki wyglądają jakby były z marcepana, takie do schrupania:) Trudno wybrać, chętnie zabrałabym oba:) Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudowna są oba,bardzo mi się podobają.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne prace :) Różyczki zawsze wychodzą inne, w przyrodzie też nie znajdziemy dwóch takich samych :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Śliczne są te serduszka, niewiem które ładniejsze, to czerwone jest takie bardziej tradycyjne a to różowe takie romantyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak ja jeszcze raz przeczytam,ze z Ciebie jest zła ,,lepiarka''to normalnie cisnę piorunami;)))
    Mnie się bardzo podoba to z samych kwiatuszków,może dlatego,że jest inne,a ja lubię wszystko co niepowtarzalne;)
    Działaj kochana dalej w tej technice,bo ja tu widzę wielki potencjał ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Danusiu, zakochalam sie w tym rozyczkowym. Cudne!!! Ja tam roz lubie, oczywiscie nie do przesady, ale lubie, zwlaszcza taki w Twoim wykonaniu. Pieknie!!
    Swoja droga, wiedze, ze zimna porcelana sprawia Ci co raz wieksza przyjemnosc. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Danusiu świetne serducha :) To kwiatowe skradło moje serducho :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Autor zawsze wobec siebie bywa krytyczny, bo w jego główce, zawsze mu mąci taka myśl,:gdybym zrobiła to tak, ciekawe, czy nie byłoby lepiej... Danutko serduszka są cudne a różyczki mają być niepowtarzalne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Fantastyczne :) bardzo fajnie wychodzą Ci te ozdoby z zimnej porcelany:)

    OdpowiedzUsuń

Z całego serducha dziękuję kochani za Waszą obecność, każde pozostawione słowo ,które nadają sens temu co kocham i co robię :)